Z wakacyjnym opóźnieniem (lub studenckim kwadransem), ale już jest. Wybrałem komentarz miesiąca na lipiec. Co prawda od początku miesiąca miałem już swojego faworyta, ale nieoczekiwanie pojawili się Rosjanie, którzy dzięki tłumaczeniu pani Tamary poznali mój tekst i założyli sobie o nim temat na swoim forum. .
To następny bezsprzeczny dowód, dla moich krytyków, na moją współpracę z kolejną służbą wywiadowczą – FSB. Już rok temu, przy okazji konfliktu gruzińsko-rosyjskiego, otrzymywałem pytania w stylu “ile rubli dostałeś za ten tekst?”.
Inoforum to rosyjskie forum zajmujące się sprawami zagranicznymi.
Dzięki uprzejmości magistra Sławomira Kozłowskiego wiemy, co pisali nasi przyjaciele ze Wschodu.
“Ostatnim czasem mam takie wrażenie, że wszystko idzie ku zdobyciu Iranu. Nienawiść do Rosji w Gejropie, wg mnie nie jest absolutnie niczym motywowana. Po prostu ich polityka przekroczyła wszelkie rozsądne granice, a za wszystkim stoją Stany Zjednoczone.”
Nienawiść do Rosji w Europie? Wydaje mi się, że stosunki Rosji z Niemcami czy Francją są co najmniej bardzo poprawne. Problemem właśnie nie jest agresywna polityka Unii, a jej ewidentna łagodność.
Rosjanie – co stwierdził w rozmowie ze mną magister Sławek – też widocznie cierpią na kompleks ofiary. Teza, że za Unią Europejską stoją Amerykanie w XXI wieku świadczy raczej o ignorancji i odnoszeniu się do sprawy w sposób emocjnonalny, a nie racjonalny.
“Wkrótce [na polskich forach - SK] temu Gogolowi [to Ty - SK] rzucą się do gardła “salonowi specjaliści”… A Nabucco to już świętość nad świętościami. Co się tyczy Iranu, to prościej oddemokratyzować Azerbejdżan i Turkmenistan”
Oddemokratyzować Azerbejdżan i Turkmenistan? Cóż, pojęcie demokracji zależy od położenia geograficznego. Azerbejdżan jest chyba jeszcze mniej demokratyczny niż Rosja.
Kolejne ciekawe spojrzenie…
“Zupełnie nie rozumiem Polenów, przecież gaz z Nabucco, obojętnie jak bardzo będą prosić, to i tak go nie dostaną… Wszystko zależy od pewnych większych krajów”
i
“Przekonuj, przekonuj, a przecież sprzedadzą temu gaz, kto więcej zapłaci, a to dla Polaków śmieszne już nie jest… Przecież dla nich gaz z Nabukko będzie o wiele droższy niż ten rosyjski… Niech jeszcze gazociąg przez biegun południowy zbudują”
Ta opinia jest ciekawa. Rzeczywiście. Polacy nie mają obiecanego gazu z Nabucco. Jeśli nawet projekt wypali, to gaz z tego rurociągu będzie bardzo drogi, a chętnych na niego w Europie raczej nie zabraknie i nie wiadomo, czy Nabucco przysłuży się Polakom. Brakuje nam też dobrego systemu przesyłowego. Rosjanie nie mogą jednak uważać, że dywersyfikacja to cios w ich serce. Zwiększenie źródeł dostaw ma zapewnić bezpieczeństwo nie tylko w przypadku “wojny gazowej”, ale też w sytuacji, gdy np. wystąpią awarie techniczne, co przecież naszym przyjaciołom z Kremla się czasem zdarza.
Czy kogoś dziwi, że eksporter sprzedaje surowiec temu, kto zapłaci najwięcej? Takie prawa wolnego rynku, nawet w czasach kryzysu. Przez biegun może bysmy i przeprowadizli ten gazociąg, ale to byłoby niezgodne z prawem międzynarodowym. Poza tym swoje obiekcje zgłosiły ostatnio pingwiny. Postaram się z nimi przeprowadzić lukratywny wywiad.
Całą zabawę wygrywa jednak ten komentarz:
“”Okazuje się, że w Polsce są rozsądni ludzie! Patryk – zuch! Domyślił się, że Nabucco to idea dla niepełnosprawnych umysłowo”"
Nabucco nie jest projektem dla niepełnosprawynch umysłowo, chociaż takie wrażenie można odnieśc po sposobie, w jaki Europejczycy się do tego projektu zabierają. Cel jest szczytny, ale sposób realizacji przypomina grę Wisły w meczu z Levadią w eliminacjach Ligi Mistrzów. Niby do przodu, niby z nadzieją, a tu nagle niespodzianka.
Zwycięzcę zapraszam do Polski, gdzie ufunduję mu pół litra polskiej, smacznej wódki.

Ostatnie komentarze