<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kącik Dyplomatyczny - Patryk Gorgol &#187; Historia</title>
	<atom:link href="http://patrykgorgol.pl/category/historia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://patrykgorgol.pl</link>
	<description>Niezależny głos w Twoim domu.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 May 2012 10:55:40 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.3</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Restytucja mienia żydowskiego &#8211; każdy kij ma dwa końce</title>
		<link>http://patrykgorgol.pl/2011/03/restytucja-mienia-zydowskiego-kazdy-kij-ma-dwa-konce/</link>
		<comments>http://patrykgorgol.pl/2011/03/restytucja-mienia-zydowskiego-kazdy-kij-ma-dwa-konce/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Mar 2011 13:14:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Patryk Gorgol</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bieżące wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[holocaust]]></category>
		<category><![CDATA[Izrael]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Stany Zjednoczone]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://patrykgorgol.pl/?p=1267</guid>
		<description><![CDATA[Drugim "]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="wp-caption alignleft" style="width: 319px"><img class="   " src="http://g.dziennik.pl/pliki/1860000/1860696-sikorski-clinton-643-482.jpg" alt="źródło: wiadomosci.dziennik.pl" width="309" height="231" /><p class="wp-caption-text">źródło: wiadomosci.dziennik.pl</p></div>
<p>W Departamencie Stanu istnieje stanowisko specjalnego doradcy Sekretarza Stanu do spraw Holocaustu. Piastuje je Stuart Eizenstat. Istnienie takiego etatu świetnie pokazuje wpływy żydowskiej diaspory, której, niestety, nasza Polonia do pięt nie dorasta. O Holocauście powiedziano i napisano już niemal wszystko, a Stany Zjednoczone mają w Departamencie Stanu specjalnego pracownika w momencie, gdy nie ma go na przykład w Polsce, a Zagłada była prowadzona przecież przez Niemców na terytoriach polskich.</p>
<p><span style="text-decoration: underline;"><strong>Na sojusznika można zawsze liczyć</strong></span><br />
Wspomniany pan Eizenstat, jak na sojusznika przystało, <a href="http://www.state.gov/p/eur/rls/rm/2011/158463.htm">postanowił pouczyć rząd polski w sprawie zwrotu mienia żydowskiego skonfiskowanego po 1939 roku. </a>W jego przekonaniu, Stany Zjednoczone powinny wpłynąć w tym zakresie na Polskę dzięki przyjaznym stosunkom i współpracy łączącej nasze państwa. Ciężko oprzeć się wrażeniu, iż były ambasador Stanów Zjednoczonych przy Unii Europejskiej, do swojego wystąpienia, został delikatnie zachęcony.</p>
<p>Trzeba stanąć twarzą w twarz z prawdą.  Tak, między 1939, a 1989 rokiem skonfiskowano majątek żydowski o niebagatelnej wartości. Pierwsze żądania Światowego Kongresu Żydów w wysokości 65 miliardów dolarów wydają się bardzo przesadzone. Bardziej realistycznie brzmią informacje <a href="http://www.ejpress.org/article/25275">AFP z 2008 roku</a> &#8211; 65-70 miliardów owszem, ale złotych i nie mienie żydowskie, a całe zagrabione przez nazistów i komunistów. Partycypacja Żydów w tych roszczeniach wynosi 17%, czyli około 11-12 miliardów złotych. Tę różnicę, ale nie wiadomo czy w całości, można wytłumaczyć faktem, iż Światowy Kongres Żydów żądał &#8220;na wszelki wypadek&#8221; zwrotu całej wartości posiadanej przez Żydów do 1939 roku, a dane AFP dotyczą już konkretnych roszczeń.</p>
<p>Przedstawiciel amerykańskiej administracji jednak mocno się zagalopował. Zacznijmy od tego, iż jest to doradca Hillary Clinton, a nie sekretarz Clinton czy prezydent Obama. Mam poważne wątpliwości, czy urzędnik &#8211; mimo wszystko nie najwyższej rangi &#8211; powinien organizować konferencje prasowe i krytykować polski rząd. O tyle warto zaznaczyć, że o samej sprawie mało mówi rząd izraelski. Problem reprywatyzacji, rzeczywiście, nie został przez Polaków rozwiązany, ale Polska będzie w stanie zwrócić tylko część roszczeń. Poza tym, istnieją sądowe sposoby dochodzenia utraconej własności i trzeba uświadomić sobie, iż jakąś część sumy Polska będzie musiała wypłacić. Problem w końcu trzeba będzie rozwiązać, ale naciski w tej formie są nie do zaakceptowania.</p>
<p><span style="text-decoration: underline;"><strong>Dlaczego Stany Zjednoczone nie powinny pouczać Polski?</strong></span><br />
Amerykanie popełniają niezwykłą niezręczność wypominając Polsce kwestie zagrabionego mienia żydowskiego.</p>
<p>Trudno obwiniać Stany Zjednoczone o wybuch drugiej wojny światowej, ale o to, iż Polska znalazła się za &#8220;Żelazną Kurtyną&#8221;, już jak najbardziej. W Teheranie, Jałcie i Poczdamie amerykańscy dyplomaci oddali nas Związkowi Radzieckiemu. Ponadto, mówiąc o reprywatyzacji nie wolno zapominać o 1950 roku i złodziejskiej wymianie pieniądza. Ci trzymający pieniądze na rachunkach bankowych otrzymali w zamian za 100 zł, 3 nowe złote. Ci trzymający gotówkę w domu &#8211; jedynie 1 złotówkę. W efekcie, prawie całe społeczeństwo ograbiono z 2/3 pieniędzy  (!). Komuniści i naziści okradali więc przede wszystkim polskie społeczeństwo i III RP niekoniecznie stać na płacenie za nich rachunku i nie dotyczy to tylko Żydów. Dlatego Polacy bronią się rękami i nogami przed pełną reprywatyzacją.</p>
<p>Co więcej, <a href="http://www.facebook.com/kacikdyplomatyczny">wyjątkowo zaskakująca i celna jest odpowiedź ministra Sikorskiego.</a> Amerykanie mogli pomóc Żydom w czasie Holocaustu i nie zrobili tego. Tutaj pozwolę sobie na rozwinięcie.  Politycy zachodni, w tym wpływowi Żydzi amerykańscy, do końca mieli wątpliwości dotyczące losu ludzi wysyłanych do Auschwitz-Birkenau. W czasie Zagłady na Węgrzech, Rezso Kasztner, negocjujący wykupienie pociągu Żydów od nazistów (tak, Niemcy handlowali też ich życiem), nie był w stanie uzyskać większych funduszy od organizacji żydowskich oraz aliantów. Były również inne pomysły &#8211; jak na przykład odpowiednie zbombardowanie obozów koncentracyjnych w celu umożliwienia ucieczki więźniom. Niczego takiego jednak nie zrobiono.</p>
<p>Polskie Państwo Podziemne robiło tyle, ile mogło &#8211; to my próbowaliśmy uświadomić światu, że Żydzi wcale nie jadą do Auschwitz pracować. Struktury podziemne również organizowały pomoc dla Żydów. Rotmistrz Witold Pilecki sam &#8220;zaciągnął&#8221; się do Auschwitz-Birkenau, napisał niezwykle szczegółowe relacje i zorganizował wewnątrz obozu konspirację w imieniu państwa. A co w tym czasie robiły wszechpotężne Stany Zjednoczone?</p>
<p>Amerykańscy obywatele sami zaś będą mieć problem z restytucją, bo w 1960 roku &#8211; według uowy umieszczonej na stronie polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych &#8211; rząd Stanów Zjednoczonych w zamian za 40 mln $ sam zrzekł się wszelkich roszczeń za nich (&#8221;<a href="http://www.msz.gov.pl/files/docs/komunikaty/20110317US/USA_11_polski.pdf">Układ między Rządem Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, a Rządem Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej dotyczący roszczeń obywateli amerykańskich</a>&#8220;). Według artykułu IV, w przypadku pojawieniu się takich roszczeń ze strony obywateli amerykańskich &#8220;Rząd Polski przekaże je Rządowi Stanów Zjednoczonych&#8221;. Jeżeli dobrze interpretuję ten artykuł, oznacza to, iż odszkodowania &#8211; w ostatecznym rozrachunku &#8211; wypłacałyby w takim przypadku &#8230; Stany Zjednoczone.</p>
<p>Na wystąpienie Stuarta Eizenstata odpowiedzieli również internauci na Facebooku . Powstało wydarzenie <a href="http://www.facebook.com/event.php?eid=200193829999554">&#8220;Polska wzywa USA do restytucji mienia indiańskiego&#8221;</a>. Oczywiście, prawnie jest to niedopuszczalne, ale oceniając sprawę od kwestii moralnej &#8211; rzeczywiście, niech Amerykanie nawet nie oddają majątku, a równowartość, według średnich stawek rynkowych, ziemi obejmującej kilka stanów. Dla samego rządu izraelskiego &#8211; który na całe szczęście tematu nie forsuje, przynajmniej oficjalnie &#8211; odpowiedź może być podobna. Zaraz po tym, jak nastąpi pełna restytucja majątku ponad 700 tysięcy uchodźców palestyńskich, Polska przystąpi do wypłacania odszkodowań.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://patrykgorgol.pl/2011/03/restytucja-mienia-zydowskiego-kazdy-kij-ma-dwa-konce/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pozostało się już tylko śmiać</title>
		<link>http://patrykgorgol.pl/2010/10/pozostalo-sie-juz-tylko-smiac/</link>
		<comments>http://patrykgorgol.pl/2010/10/pozostalo-sie-juz-tylko-smiac/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 01 Oct 2010 14:27:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Patryk Gorgol</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bieżące wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Niemcy]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Steinbach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://patrykgorgol.pl/?p=1075</guid>
		<description><![CDATA[&#8220;Potęga pamięci&#8221; Eriki Steinbach większe zainteresowanie budzi do tej pory w Polsce niż u naszych zachodnich sąsiadów. Autorka stawia te same tezy co zwykle &#8211; że za wysiedlenia nie jest odpowiedzialny tylko Hitler, że Polska i Czechosłowacja &#8220;wykorzystały okazję&#8221; i tym podobne &#8220;mądrości&#8221;. Polskie media zaraz to podchwyciły i nawet pojawiły się informacje o tym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="wp-caption alignleft" style="width: 248px"><img class=" " src="http://g.gazetaprawna.pl/p/_wspolne/pliki/12000/merkel_steinbach_12723.jpg" alt="źródło: Dziennik Gazeta Prawna" width="238" height="168" /><p class="wp-caption-text">źródło: Dziennik Gazeta Prawna</p></div>
<p>&#8220;Potęga pamięci&#8221; Eriki Steinbach większe zainteresowanie budzi do tej pory w Polsce niż u naszych zachodnich sąsiadów. Autorka stawia te same tezy co zwykle &#8211; że za wysiedlenia nie jest odpowiedzialny tylko Hitler, że Polska i Czechosłowacja &#8220;wykorzystały okazję&#8221; i tym podobne &#8220;mądrości&#8221;. Polskie media zaraz to podchwyciły i nawet pojawiły się informacje o tym jakoby Steinbach miała założyć własną partię, a ta rzekomo miałaby dysponować na starcie 15% poparcia. Szczerze mówiąc, większe szanse daje  Ruchowi Poparcia Palikota. Naprawdę, wysiedlenia nie są z punktu widzenia Niemców kluczowym problemem, a młodych to już nie interesuje wcale &#8211; za wyjątkiem pewnie jakichś grup neofaszystowskich. Erika Steinbach jest trzymana przy życiu politycznie, bo ciągnie dla CDU głosy wypędzonych.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Jak Polska rozpętała II wojnę światową?</span></strong><br />
Z zakresu tez historycznych, panią Erikę zgłosiłbym do programu &#8220;Mam talent!&#8221;, gdzie mogłaby dowodzić, że w gruncie rzeczy Niemcy są ofiarami wojny, bo przecież nie napastnikiem. Nie pamiętacie kto napadł na radiostację w Gliwicach?! A że Sztab Generalny miał przy okazji całościowy plan inwazji i zmobilizowane wojska gotowe do ataku &#8211; cóż, takie przypadki też się zdarzają.</p>
<p>To jednak nie wszystkie argumenty. Erika Steinbach mogłaby bardziej podkreślić złożoną Francuzom ofertę wojny prewencyjnej. Zaproponował to Józef Piłsudski, po dojściu do władzy Adolfa Hitlera. Podobną wymowę miały deklaracje składane, a jakże, Francuzom, po remilitaryzacji Nadrenii (1936 rok). Czy to nie dowodzi wojennych nastrojów Polaków? Obalić demokratycznie wybrany rząd III Rzeszy? Plan pewnie wyglądał tak &#8211; Francja od zachodu, Polska od wschodu &#8211; Gdańsk, Wrocław i Szczecin do Rzeczpospolitej, a Niemców oczywiście wysiedlić! Nie dziwne, że Warszawa została słusznie ukarana.</p>
<p>Hitler przejrzał też Polaków w 39, gdy zwiększyli stopień mobilizacji. Co prawda polscy historycy mogą tłumaczyć, że w kwietniu była to tylko odpowiedź na niemieckie groźby wojenne, a 1 września nie udało się skutecznie zmobilizować wojsk, transport zawiódł i wielu żołnierzy zginęło, nie docierając na front, ale dla Eriki Steinbach to dowód na agresywną polską politykę. Trzeba było w tym przypadku spełnić jedno z żądań Lenina z 1920 roku, gdy jego wojska maszerowały na Warszawę &#8211; rozbroić się, a potem &#8220;zobaczymy&#8221;. Nadgorliwość Polski w czasach appeasementu, po remilitaryzacji Nadrenii, anschlussie Austrii i konferencji monachijskiej &#8211; tyle hałasu o jakiś korytarz i Gdańsk, może też Śląsk. Przecież Joachim von Ribbentrop tłumaczył Polakom, że &#8220;Morze Czarne to też morze&#8221;, ale Polacy woleli zmusić Hitlera, by ten otworzył &#8211; jak to zgrabnie pani Erika ujęła &#8211; &#8220;puszkę Pandory&#8221;. Jako ciekawostkę należy podać, ze rodzina pani Steinbach również w tamtym czasie postanowiła, wraz z biurem podróży Wehrmacht, odwiedzić Polskę.</p>
<p>Tym tropem dochodzimy do odpowiedzi na pytanie, kto jest winien wybuchu II wojny światowej. Historia w kursie przyspieszonym. Po wojnie zaś to oczywistość, że Polacy, gdy tylko mogli, nie tylko przejęli &#8220;ziemie odzyskane&#8221; i pozbyli się zbędnego balastu ludnościowego i kulturowego, w postaci Lwowa i Wilna.  W ten sposób agresywna i nadgorliwa Polska, przez którą wybuchła II wojna światowa, stała się równocześnie jej największym zwycięzcą!</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Jak to było z wysiedleniami?</span></strong><br />
Na zakończenie tekstu kilka zdań na serio. Gdyby to zależało od Polaków, wzięlibyśmy Lwów i Wilno, taki plan miał zresztą premier Mikołajczyk. Z ziemiami niemieckimi, które otrzymaliśmy mieliśmy naprawdę niewiele wspólnego, ale te zmiany terytorialne wynikały z kilku przyczyn</p>
<p>Po pierwsze, Polska była wtedy pod kontrolą wojsk radzieckich, a rządzili &#8211; de facto &#8211; namiestnicy. Polska nie była podmiotem rozmów, a przedmiotem &#8211; w Teheranie, Jałcie, a przede wszystkim, Poczdamie. Decyzja o wysiedleniu Niemców została podjęta przez aliantów, więc pretensji nie należy mieć w kierunku Polski, a faktem jest również, że lepiej, gospodarczo i nie tylko, było dla Niemców trafić do RFN-u niż siedzieć w komunistycznej Polsce.</p>
<p>Po drugie, Stalin lubił rozdawać to, co do niego nie należało. Kresy wschodnie już inkorporował i nie zamierzał ich zwracać, a rekompensata dla Polski na zachodzie miała jeszcze inny plus z jego punktu widzenia. Wbito w ten sposób klin między Polaków i Niemców, a gwarantem tej granicy stał się Józef Stalin, pozostając jednocześnie głównym rozgrywającym.</p>
<p>Po trzecie, przesunięcie granic Polski i kontrola nad NRD były skutkiem radzieckiego, politycznego zwycięstwa w tej wojnie. Dla Stalina nie było problemu nie do rozwiązania i jeżeli skład etniczny w danym regionie był &#8220;nieodpowiedni&#8221; &#8211; żaden problem, od czego są pociągi? Polscy komuniści działali tak, jak i Moskwa nakazała, więc mówienie o tym, że Polacy &#8220;wykorzystali okazję&#8221; brzmi mało przekonująco, bo w wyniku wojny Polska straciła niepodległość.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Nie dokarmiać Steinbach! </span></strong><br />
Papier cierpliwy, klawiatura jeszcze bardziej, więc każdy może sobie pisać to, co chce. Erika Steinbach powoli robi się naprawdę zabawna i może zniknęłaby z życia publicznego samoczynnie, gdyby nie polscy politycy i media, którzy bez przerwy podają podtopionej Steinbach rękę i wyciągają na powierzchnię &#8211; przy okazji publikacji, działalności Związku Wypędzonych czy składu fundacji mającej zbudować centrum przeciwko wypędzeniom. Tak w głębi serca, niemiecka polityk może być Polakom bardzo wdzięczna.</p>
<p>Więcej na podobny temat:<br />
- <a href="http://patrykgorgol.pl/2010/07/im-polnischen-vernischtunglager-prawda-lezy-po-srodku/">&#8220;Im polnischen Vernichtungslager&#8221; &#8211; prawda leży po środku</a><br />
- <a href="http://patrykgorgol.pl/2010/05/steinbach-poza-rada-fundacji-pyrrusowe-zwyciestwo/">Steinbach poza radą fundacji. Pyrrusowe zwycięstwo?</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://patrykgorgol.pl/2010/10/pozostalo-sie-juz-tylko-smiac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czego uczą się studenci na II roku prawa?</title>
		<link>http://patrykgorgol.pl/2010/03/czego-ucza-sie-studenci-na-ii-roku-prawa/</link>
		<comments>http://patrykgorgol.pl/2010/03/czego-ucza-sie-studenci-na-ii-roku-prawa/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Mar 2010 14:12:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Patryk Gorgol</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[prawo]]></category>
		<category><![CDATA[WPiA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://patrykgorgol.pl/?p=690</guid>
		<description><![CDATA[Obowiązkowym podręcznikiem na II roku studiów prawniczych  na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego jest &#8220;Prawo międzynarodowe publiczne w zarysie&#8221;. Jest to praktycznie oficjalna pozycja, polecana przez wszystkich ćwiczeniowców na WPiA. Wśród moich kolegów, studentów prawa, nie spotkałem się jeszcze z kimś, kto nie uczyłby się z tej książki &#8211; zwłaszcza, że między Instytutem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="wp-caption alignleft" style="width: 230px"><img src="http://www.kdc.pl/pub/mm/img/220/10162196.jpg" alt="źródło: kdc.pl" width="220" height="308" /><p class="wp-caption-text">źródło: kdc.pl</p></div>
<p>Obowiązkowym podręcznikiem na II roku studiów prawniczych  na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego jest &#8220;Prawo międzynarodowe publiczne w zarysie&#8221;. Jest to praktycznie oficjalna pozycja, polecana przez wszystkich ćwiczeniowców na WPiA. Wśród moich kolegów, studentów prawa, nie spotkałem się jeszcze z kimś, kto nie uczyłby się z tej książki &#8211; zwłaszcza, że między Instytutem Prawa Międzynarodowego (WPiA), a Zakładem Prawa i Instytucji Międzynarodowych (Wydział Dziennikarstwa i Nauk Politycznych, w ramach Instytutu Stosunków Międzynarodowych) istnieje spór w kilku kwestiach, wynikiem czego studentom tworzy się problemy z przepisywaniem ocen między wydziałami i nakazuje korzystać z dwóch innych podręczników. Studenci prawa uczą się ze wspomnianej wyżej pozycji, a studenci stosunków międzynarodowych &#8211; z książki Remigiusza Barzanka i Jacka Symonidesa.</p>
<p>Nie zamierzam porównywać tych książek &#8211; do czynienia mam zresztą tylko z jedną z nich, a do drugiej,  nie zamierzam nawet zaglądać. Dysponuję 13, najnowszym wydaniem książki profesora Góralczyka i profesora Sawickiego, z roku 2009.. Przejdę do sedna.</p>
<p><span style="text-decoration: underline;"><strong>Czego ciekawego może dowiedzieć się student z książki?</strong></span></p>
<p>Podręcznik ten wydawany był przed 1989 rokiem, co istotnie wpływało na jego treść. Komunistyczne wstawki były wtedy częścią praktycznie wszelkich dzieł naukowych i nie powinno to nikogo dziwić. Rzeczywistość nie rozpieszczała, książki musiały przejść przez cenzurę.</p>
<p>Aktualnie mamy jednak rok 2010, a co mogą przeczytać studenci prawa w swoim podstawowym podręczniku?</p>
<p>Na stronie 123, punkt C czytamy:</p>
<blockquote><p>&#8220;Decydujące znaczenie dla powstania państwa polskiego miała rewolucja w Rosji i uznanie prawa narodów Rosji do samostanowienia. W traktacie pokojowym podpisanym 3.III 1918r. w Brześciu Rosja Radziecka zrzekła się praw do obszaru byłego Królestwa Kongresowego a dekret Rady Komisarzy Ludowych z 29. VIII 1918 r. uznał umowy w sprawie rozbiorów Polski za uchylone jako sprzeczne z zasadą samostanowienia narodów&#8221;</p></blockquote>
<p>Trzeba przyznać, iż wydarzenia mające miejsce w Rosji z 1917 roku (rewolucja lutowa i dwuwładza) miały istotne znaczenia dla powrotu sprawy polskiej na arenę międzynarodową, ale czy były DECYDUJĄCE dla odzyskania przez Polskę niepodległości? Czy Polska odrodziła się dzięki deklaracji bolszewików, iż mamy prawo do niepodległości, gdy nawet jeszcze nie rządzili? Czy bolszewicy, zaraz po wojnie, nie stwierdzili, iż postanowienia traktatu brzeskiego już ich nie dotyczą?</p>
<p>Czy powielanie takiej tezy, w 2010 roku, nie jest kompromitujące?</p>
<p>To dopiero jednak początek. Strona 50</p>
<blockquote><p>&#8220;Wielka Brytania i Francja zgodnie z przyjętymi wobec Polski zobowiązaniami 3 IX 1939 wypowiedziały wojnę Niemcom. 17 IX 1939 r. na wschodnie terytoria Polski wkroczyły wojska radzieckie.&#8221;</p></blockquote>
<p>Krótko i konkretnie, wkroczyły. Bez zbędnego komentarza, w stylu np. &#8220;łamiąc pakt o nieagresji&#8221;.  Ktoś nieznający historii nie wiedziałby, że chodzi o agresję bez wypowiedzenia wojny.</p>
<p>oraz strona 51 ( o koalicji antyhitlerowskiej, jak ją zgrabnie nazywa się w książce,  &#8220;Związku Radzieckiego z państwami kapitalistycznymi)</p>
<blockquote><p>&#8220;Powstanie tej koalicji i wyniki jej działania dowiodły, że możliwa jest współpraca polityczna, gospodarcza, a nawet wojskowa między państwami o odmiennych ustrojach społeczno-politycznych, prowadzona w imię wyższych celów, odparcia agresji, obrony demokracji i podstawowych praw człowieka.&#8221;</p></blockquote>
<p>Owszem. Związek Radziecki powszechnie znany jest z obrony demokracji i podstawowych praw człowieka, zarówno na swoim terytorium, jak i po wojnie, w Europie Środkowo-Wschodniej.</p>
<p>Strona 52</p>
<blockquote><p>&#8220;Powstanie dwóch państw niemieckich i rewizjonistyczna polityka RFN utrudniły dojście do porozumienia, mimo wielokrotnie ponawianych przez ZSRR propozycji i wysiłków&#8221;</p></blockquote>
<p>Tak, m.in. odcinając miasto od wszelkich dostaw, co skutkowało uruchomieniem olbrzymiego mostu powietrznego (I kryzys berliński), budując mur berliński (1961 r.) czy tłumiąc przy pomocy radzieckich wojsk protesty robotników (czerwiec 1953 r.). Typowe działania podjęte w celu porozumienia i pokojowego rozstrzygnięcia sporu.</p>
<p>Teraz może trochę o organizacjach międzynarodowych?</p>
<p>Strona 117 &#8211; NATO.</p>
<blockquote><p>&#8220;NATO powstało w okresie zimnej wojny i miało umożliwić Stanom Zjednoczony prowadzenie polityki &#8220;z pozycji sił&#8221; w stosunku do państw socjalistycznych&#8221;</p></blockquote>
<p>Celu powstania NATO lepiej się już chyba ująć nie da</p>
<p>Strona 317 &#8211; tym razem o ONZ</p>
<blockquote><p>&#8220;Zasada jednomyślności wielkich mocarstw zapobiegła w okresie tzw. zimnej wojny przekształceniu ONZ w koalicję państw kapitalistycznych wymierzoną przeciwko państwom socjalistycznym, do czego dążyły wówczas Stany Zjednoczone.&#8221;</p></blockquote>
<p>Gdyby nie prawo weta, państwa kapitalistyczne osiągnęłyby swój cel! Przewaga &#8220;państw kapitalistycznych&#8221; w Organizacji Narodów Zjednoczonych przejawiała się na przykład w tym, że Izrael prawie wyrzucono z organizacji, a syjonizm został uznany za jedną z odmian rasizmu. Zupełnie po myśli Stanów Zjednoczonych.</p>
<p>Ruch Państw Niezaangażowanych bardzo chętnie krytykował Stany Zjednoczone i bliżej mu było do Moskwy. Po II wojnie światowej powstało wiele państw, więc Amerykanie nie dysponowali przewagą liczebną w ZO ONZ.  W Radzie Bezpieczeństwa wpływy amerykańskie i radzieckie równoważyły się.</p>
<p>W tym miejscu kończę przepisywanie fragmentów podręcznika, chociaż jestem przekonany, iż gdybym szukał, znalazłbym więcej &#8220;historycznych ciekawostek&#8221;.</p>
<p><span style="text-decoration: underline;"><strong>Dlaczego tak to wygląda?</strong></span></p>
<p>Najczęściej spotykanym tłumaczeniem takiego stanu rzeczy jest niechęć do ingerowania w treść książki, ze względu na szacunek do zmarłego w 1994 roku profesora Góralczyka.</p>
<p>Należy postawić inne pytanie. Czy nieingerowanie w wyżej wspomniane fragment, nie szkodzi profesorowi jeszcze bardziej? W 2010 roku studenci bez problemu wyłapują, iż tezy przedstawione w książce, są nieprawdziwe.</p>
<p>Ponadto, czy studenci prawa, nie powinni uczyć się z książki, w której nie ma tak ewidentnych przekłamań, prawdopodobnie pisanych, by przejść przez cenzurę? Czy poprawienie tekstu rzeczywiście byłoby tak olbrzymim brakiem szacunku dla profesora Góralczyka? W mojej ocenie, większym problemem jest, iż duch PRL-u nadal straszy na Uniwersytecie.</p>
<p>&#8212;&#8212;-<br />
<a href="http://grono.net/chat/#wpia89/topic/18334893/sl/ciekawe-fragmenty-podrecznika-do-pmp/">Część przykładów, które podałem i inne, znaleźć można w tej dyskusji na portalu grono.net</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://patrykgorgol.pl/2010/03/czego-ucza-sie-studenci-na-ii-roku-prawa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nagroda Nobla na kredyt</title>
		<link>http://patrykgorgol.pl/2009/10/nagroda-nobla-na-kredyt/</link>
		<comments>http://patrykgorgol.pl/2009/10/nagroda-nobla-na-kredyt/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 11 Oct 2009 13:16:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Patryk Gorgol</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bieżące wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Barack Obama]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Nagroda Nobla]]></category>
		<category><![CDATA[polityka międzynarodowa]]></category>
		<category><![CDATA[Stany Zjednoczone]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://patrykgorgol.pl/?p=439</guid>
		<description><![CDATA[Przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla Barackowi Obamie stało się już obiektem żartów i kpin.  Tylko, czy kogoś to tak naprawdę powinno dziwić? Jeśli prześledzimy decyzje Komitetu Noblowskiego na przestrzeni ostatnich 108 lat, to zorientujemy się, że nie jest to najgorsza decyzja w historii. Na pewno również nie najlepsza.
W dwudziestoleciu międzywojennym nagrodzeni zostali trzej ministrowie spraw [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla Barackowi Obamie stało się już obiektem żartów i kpin.  Tylko, czy kogoś to tak naprawdę powinno dziwić? Jeśli prześledzimy decyzje Komitetu Noblowskiego na przestrzeni ostatnich 108 lat, to zorientujemy się, że nie jest to najgorsza decyzja w historii. Na pewno również nie najlepsza.</p>
<p>W dwudziestoleciu międzywojennym nagrodzeni zostali trzej ministrowie spraw zagranicznych. Brytyjski, Joseph Austen Chamberlain w 1925 roku, a w 1926 – polityk francuski, Aristide Briand i jego odpowiednik z  Niemiec, Gustaw Stresemann.. Za Traktat z Locarno. Cóż takiego zrobili ci panowie dla pokoju?</p>
<p>Traktaty podpisane w Locarno (1925 rok), w dużym skrócie, gwarantowały granice francusko-niemiecką i niemiecko-belijską, czyli potwierdziły ustalenia  traktatu wersalskiego co do zachodnich granic Republiki Weimarskiej. Nie zagwarantowano przy tym żadnych innych granic – ani niemiecko-czechosłowackiej, ani polsko-niemieckiej itd. Mocarstwa zachodnie pozostawiły zatem w tej sprawie otwartą furtkę. Oficjalny ton niemieckich polityków brzmiał więc mniej więcej tak: granice zachodnie ustaliliśmy, ale zawsze możemy porozmawiać o granicy wschodniej, bo ustalenia wersalskie były w tej kwestii niesprawiedliwe. Traktat z Locarno stał się jednym z punktów zaczepiania dla tematu rewizji granicy. Od tej chwili mieliśmy w Europie niemieckie granice zagwarantowane przez mocarstwa zachodnie oraz te, których utrzymanie nie było takie oczywiste. <strong>Łatwo wyobrazić sobie, jak przełożyło się to na koncepcje prowadzenia niemieckiej polityki zagranicznej i zwiększenie presji na państwa, których granice nie zostały dodatkowo potwierdzone.<br />
</strong></p>
<p>Traktat z Locarno również znacząco wzmocnił pozycję Niemiec. Zaowocował m.in. wstąpieniem do Ligi Narodów.  Na tej podstawie III Rzeszę budował Adolf Hitler, który bez problemu naruszył granicę niemiecko-czechosłowacką i niemiecko-polską. Historia może się tylko zaśmiać nad decyzją Komitetu Noblowskiego, bo wspomniane umowy raczej przybliżały wojnę i konfrontację niż im zapobiegały.</p>
<p>W 1929 roku nagrodę dostał Frank Kelogg, Sekretarz Stanu USA z pakt Kelloga-Brianda, w którym wyrzekano się wojny jako instrumentu polityki zagranicznej. Dokument, bardzo idealistyczny i zamknięty w sferze aksjologii, nie zakładał żadnych sankcji. Podpisało go kilkadziesiąt państw, w tym Niemcy, Włochy i Japonia. <strong>Okazało się, że był warty tyle, ile papier zużyty na jego wydrukowanie, co pokazały inwazje Japonii na Mandżurię i Włoch na Abisynię. Nagroda bardzo podobna dla tej Baracka Obamy – za deklarowane chęci.</strong></p>
<p>W 1973 roku Pokojową Nagrodę Nobla przyznano Henry&#8217;emu Kissingerowi oraz Le Buc Tho. Za podpisane w Paryżu „porozumienie pokojowe”. Tak naprawdę ciągle trwała wojna, ale Amerykanie wycofywali swoje wojska głosząc koniec konfliktu. <strong>Wietnamczyk nie był jednak aż takim hipokrytą i nagrody nie przyjął. Sajgon, stolica Wietnamu Południowego, został ostatecznie zdobyty w 1975 roku i od tego czasu w całym Wietnamie rządzą komuniści. </strong> W 2007 roku nagrodę otrzymał Al Gore i Międzynarodowy Zespół do Spraw Zmiany Klimatu. Skoro Al Gore mógł zostać laureatem, to czemu nie Barack Obama?</p>
<p>Obecny prezydent Stanów Zjednoczonych aktywnie uczestniczył w olimpijskiej kampanii Chicago. Przegrał z Rio de Janeiro, więc może Nobel jest w tym przypadku nagrodą pocieszenia? </p>
<p>W sprawie „wizji świata wolnego od zbrojeń” ciężko uznać zasługi tegorocznego laureata Nagrody Nobla.  Oficjalnie głosi taką koncepcję, ale sam w nią nie wierzy. Jeśli Nobel jest efektem  negocjacji amerykańsko-rosyjskich, to czemu nie otrzymał go również Dmitrij Miedwiediew? Należy jednocześnie pamiętać, że jednymi z najbliższych sojuszników amerykańskich są Izrael, który – co jest tajemnicą poliszynela – dysponuje bronią atomową oraz Pakistan, który oficjalnie ją posiada. <strong>Oba te kraje zdobyły ją w sposób nielegalny i nic nie będzie w stanie ich nakłonić do pozbycia się tego strategicznego złotego jajka. Co więcej, Amerykanie podpisali umowę z Indiami, która de facto sankcjonuje posiadanie przez ten kraj broni nuklearnej.</strong> Likwiduje wszelkie ograniczenia indyjsko-amerykańskie, które zostały nałożone po uzyskaniu przez New Delhi tego środka. Zakłada wymianę cywilnymi technologiami jądrowymi. Amerykanie, co jest niejako koniecznością, liczą na rozwinięcie kontaktów polityczno-gospodarczych z Indiami, państwem o niezwykłym potencjale.</p>
<p>W sprawie nierozprzestrzeniania broni atomowej można wspomnieć jedynie o – jak na razie nieskutecznych – próbach wpłynięcia na Iran i pewną zmianę rozumowania na takie, które dopuszcza rozmowy z Teheranem. Efektów na razie brak. </p>
<p>Barack Obama dał nadzieję milionom ludzi w Ameryce i na świecie na zmiany. Zmienił kurs amerykańskiej polityki zagranicznej, ale po pierwsze – na razie wszelkie pokojowe deklaracje kończą się na słowach, a po drugie – fundamentalne założenia amerykańskiej polityki zagranicznej są nadal takie same. Za oceanem Jimmy Fallon żartuje, że Obama odbierze Nobla zaraz po tym, jak skończy wojny w Afganistanie i Iraku. Obama ma do czynienia z tym, co każdy polityk głoszący w czasie kampanii idealistyczne koncepcje – z rzeczywistością. </p>
<p><strong>Fakty wyglądają tak: w Iraku i Pakistanie jest niestabilnie, w Afganistanie trwa wojna. Amerykanie w swoim kraju borykają się z największym kryzysem gospodarczym od 80 lat, a pakiety pomocowe Obamy pomogły, owszem – ale głównie menadżerom, zadłużając kolejne pokolenia. Na Bliskim Wschodzie nadal bez zmia</strong>n. Trudno oczekiwać, by na izraelskim premierze, Netanjahu i na Hamasie, nagroda zrobiła jakiekolwiek wrażenie. Iran z rozwagą prowadzi swoją politykę zagraniczną i radzi sobie z coraz mocniejszymi naciskami. Obama zmienił koncepcję tarczy antyrakietowej, kierując ja głównie tam, gdzie są interesy Izraela – przeciwko Teheranowi.</p>
<p>Nie można wykluczyć, a nawet należy życzyć, Obamie, by w przyszłości zasłużył na Pokojową Nagrodę Nobla. Na razie powoli zmienia klimat międzynarodowy na mniej konfrontacyjny, jest dużo łagodniejszy od prezydenta Busha. Nagroda przydzielona została za starania, a nie efekty. </p>
<p>Tylko że, jak pokazuję wyżej, nie jest to najgorszy wybór, jakiego można było dokonać. Istniała jeszcze jedna możliwość – nie przyznanie tej nagrody nikomu, co było już praktykowane. <strong>Prezydent Stanów Zjednoczonych ma jeszcze 3 lata, by pokazać, że Komitet Noblowski postąpił słusznie, dając mu nagrodę na kredyt i wzmacniając tym samym jego międzynarodową pozycję. W kolekcji Baracka Obama brakuje już chyba tylko Paszportu Polsatu.</strong></p>
<p>Więcej na podobny temat:<br />
- <a href="http://patrykgorgol.pl/2009/09/tarcza-z-izraelem-w-tle/">Tarcza z Izraelem w tle</a><br />
- <a href="http://patrykgorgol.pl/2009/07/wyrezyserowany-spektakl-obama-w-moskwie/">Wyreżyserowany spektakl &#8211; Obama w Moskwie</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://patrykgorgol.pl/2009/10/nagroda-nobla-na-kredyt/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szaleni dyktatorzy</title>
		<link>http://patrykgorgol.pl/2009/10/szaleni-dyktatorzy/</link>
		<comments>http://patrykgorgol.pl/2009/10/szaleni-dyktatorzy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Oct 2009 14:50:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Patryk Gorgol</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Warto przeczytać]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://patrykgorgol.pl/?p=436</guid>
		<description><![CDATA[Mieli wielki wpływ na XX wiek. Częstokroć od ich decyzji zależało życie setek tysięcy, a nawet milionów osób. Oto trzech najbardziej szalonych dyktatorów XX wieku&#8230;
W zestawieniu celowo ominąłem osoby Józefa Stalina i Adolfa Hitlera.
Idi Amin
W drugiej połowie do XX wieku do władzy w Afryce dochodzili dyktatorzy, co było bezpośrednim skutkiem dekolonizacji. Doskonałym przykładem takiego schematu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Mieli wielki wpływ na XX wiek. Częstokroć od ich decyzji zależało życie setek tysięcy, a nawet milionów osób. Oto trzech najbardziej szalonych dyktatorów XX wieku&#8230;</strong></p>
<p>W zestawieniu celowo ominąłem osoby Józefa Stalina i Adolfa Hitlera.</p>
<p><strong>Idi Amin</strong><br />
W drugiej połowie do XX wieku do władzy w Afryce dochodzili dyktatorzy, co było bezpośrednim skutkiem dekolonizacji. Doskonałym przykładem takiego schematu był Idi Amin z Ugandy rządzacy w latach 1971-1979, nazywany „hańbą Afryki”.</p>
<p>Amin był bezwzględny, ale w przeciwieństwie do Pol Pota, Mao Zedonga, faszystów czy komunistów nie był inspirowany ideologią. Chciał przetrwać i rządzić. Był prymitywnym człowiekiem, który kierował się najniższymi instynktami. Już w czasie dokonywania zamachu stanu postanowił zabić wszystkich żołnierzy, którzy mogliby stanowić potencjalne zagrożenie. Uczynił to z zaskoczenia. Po przejęciu władzy rozpoczął się terror.</p>
<p><span style="text-decoration: underline;">Cyniczny zabójca, kanibal i bokser</span><br />
Wyrzucił z kraju i pozbawił wszelkiego majątku 70 tysięcy Hindusów. Rozpoczął zabijanie faktycznych i domniemanych wrogów. Mordował całe plemiona i każdego, kto mu się nie podobał. W stolicy Ugandy istniały specjalne więzienia z izbami tortur – jedna z nich naprzeciwko ambasady francuskiej.. Dyktator był bardzo ostrożny – w obawie przed zamachem nigdy nie nocował dwa razy w jednym miejscu.  Ryszard Kapuściński zwrócił uwagę na fakt, że swoje przyszłe ofiary często zapraszał na obiad. Idi Amin zamordować mógł nawet pół miliona osób. W Ugandzie znana jest historia byłej dziewczyny dyktatora, której ciało znaleziono na śmietniku.</p>
<p>„Po jego obaleniu znaleziono w pałacu lodówkę wypełnioną ludzkim mięsem” &#8211; napisał historyk, Andrzej Garlicki. Kanibalizm nie był wśród dyktatorów afrykańskich rzeczą wyjątkową -Jean Bedel Bokassa z Republiki Środkowoafrykańskiej, znany z tego, że kazał rozstrzelać kilkudziesięciu uczniów za sprzeciw wobec noszenia mundurków szkolnych, również podejrzewany był o jedzenie ludzkiego mięsa (sąd uniewinnił go od tego zarzutu). Według zeznania głównego świadka w procesie Charlesa Taylora, byłego dyktatora Liberii, miał on rozkazywał swoim żołnierzom jedzenie wrogów, w tym żołnierzy ONZ. Opowiadał przy tym ze szczegółami o sposobach jedzenia ludzi.</p>
<p>Idi Amin został bokserskim mistrzem Ugandy w wadze ciężkiej. W czasie swoich rządów próbował wykorzystać ten fakt wyzywając królową Elzbietę II na pojedynek bokserski. Następnie ogłosił się „pogromcą Imperium Brytyjskiego”. Uważał się tez za „ostatniego króla Szkocji” &#8211; na pogrzeb króla Arabii Saudyjskiej przybył w kilcie. Na pojedynek wyzwał również znanego z krępej budowy ciała prezydenta Tanzanii. To właśnie wojska tego kraju obaliły Idi Amina.</p>
<p>W bezwzględności i szaleństwie Idi Amin nie miał na kontynencie afrykańskim sobie równych. Znalazł się jednak człowiek, który przewyższył go pod tym względem w Azji – konkretniej w Kambodży&#8230;</p>
<p><strong>Pol Pot i Czerwoni Khmerzy</strong><br />
W latach 1975-1979 w Kambodży rządzili Czerwoni Khmerzy pod przywództwem byłego nauczyciela i byłego studenta francuskiej uczelni technicznej, Pol Pota.</p>
<p>Czerwoni Khmerzy za cel postawili sobie stworzenie idealnego społeczeństwa komunistycznego. Efektem ich rządów była śmierć prawie 2 milionów osób, co stanowiło wówczas ok. 1/4 (według innych danych: ponad 1/3) populacji Kambodży.</p>
<p><span style="text-decoration: underline;">Likwidacja miast i „pola śmierci”</span><br />
Pol Pot i jego zwolennicy z Komunistycznej Partii Kambodży, zaraz po dojściu do władzy, rozpoczęli rewolucję. Zmienili nazwę państwa na Demokratyczna Republika Kampucza. Miasta zostały uznane za skażone kapitalizmem źródła zła i postanowiono je zlikwidować, a mieszkańców  deportować na obszary wiejskie. W wyniku przymusowych wysiedleń liczba ludności w stolicy, Phnom Penh, zmalała z 2 milionów do 23 tysięcy. Cały kraj miał zamienić się w wieś i utrzymywać z rolnictwa. Zlikwidowano szkoły, fabryki, pieniądze i wszelką wartość prywatną. Ludzie mieli być zorganizowani w komunach wiejskich kontrolowanych przez partię i żołnierzy.</p>
<p>Ludność wysiedlania z miast trafiała albo do obozów koncentracyjnych, gdzie niewolniczo pracowała i często umierała z głodu lub wycieńczenia albo była mordowana, nie rzadko przy zastosowaniu wyrafinowanych tortur. Wrogów systemu chowano  w masowo wykopanych grobach na „polach śmierci”. Z uwagi na oszczędzanie amunicji, ofiary zabijano też w brutalny sposób przy użyciu np. kijów bambusowych czy siekier. W obozach zdarzało się, że ludzie zastępowali woły w ciągnięciu pługów.</p>
<p>Państwo przejęło kontrolę nad całym życiem mieszkańców.  Nie istniała swoboda wyboru małżonka, a donosicielstwo stało się powszechne nawet w ramach jednej rodziny. Do „obozów reedukacji”, co oznaczało niemal pewną śmierć, można było trafić zarówno za posiadanie większej ilości jedzenia niż przepisowa 1 miska ryżu dziennie, jak i noszenie okularów mogące – zdaniem władzy &#8211; świadczyć o przynależności do inteligencji. To właśnie ona, duchowni i byli urzędnicy byli najokrutniej traktowani przez Czerwonych Khmerów.</p>
<p>Pol Pot został obalony w 1979 roku przez wojska wietnamskie.</p>
<p>Czerwoni Khmerzy byli fanatykami. Swoje pomysły czerpali jednak z nauk innego komunistycznego dyktatora&#8230;.</p>
<p><strong>Mao Zedong</strong><br />
„Wielki Sternik Narodu” rządził w Chinach w latach 1949-1976 Jego polityka doprowadziła do śmierci kilkudziesięciu milionów ludzi. Sam Wielki Skok pochłonął ponad 20 milionów osób, kolektywizacja w latach 50-tych kolejny milion, Rewolucja Kulturalna też milion. Warto zaznaczyć, że nie są to wszystko ofiary Mao.</p>
<p><span style="text-decoration: underline;">Najgorszy z pomysłów Mao</span><br />
Najwięcej ofiar spowodował wymyślony przez Mao Zedonga i ogłoszony w 1957 roku „Wielki skok”. Zakładał on błyskawiczne uprzemysłowienie Chin i 25% wzrost gospodarczy, a w dalszej perspektywie dogonienie i prześcignięcie Wielkiej Brytanii oraz Stanów Zjednoczonych. Znawcy Mao uważają, że naprawdę wierzył w to, że Wielki Skok się uda.</p>
<p>Plan zakładał m.in. masowy wytop stali w prymitywnych domowych lub zakładowych dymarkach. Przetapiano wszelkie metalowe przedmioty. W czasach „Wielkiego skoku” wytapianie stali było obowiązkiem. Brakowało zatem rąk do pracy w rolnictwie, chłopi nie zebrali plonów. Dodatkowo użyteczne narzędzia rolnicze zostały przetopione. W tamtych czasach masowe były również roboty publiczne. Uzyskana stal była z reguły bezużyteczna, a produkcja rolna i przemysłowa spadała w dramatyczny sposób. Rolników organizowano w komunach wiejskich.</p>
<p>Program kontynuowano. W następnych latach wyznaczono bardzo wysokie dostawy obowiązkowe, z których chińskie rolnictwo nie było w stanie się wywiązać. Władze przymusowe odbierały im żywność. Ludzie ginęli z głodu, który ogarnął cały kraj, umierali z zimna, chorób lub byli mordowani za brak entuzjazmu wobec „Wielkiego skoku”. Liczba ofiar pomysłu Mao Zedonga jest trudna do oszacowania. Oficjalne informacje władz chińskich mówią o 14 milionach osób, inne źródła podają liczbę 20-30 milionów, a nawet 46 milionów „Wielki Sternik” utracił stanowisko przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej, pozostając przywódcą Komunistycznej Partii Chin.</p>
<p><span style="text-decoration: underline;">Palenie książek i wojna z imperializmem</span><br />
Pełnię władzy odzyskał w wyniku Rewolucji Kulturalnej, która wybuchła w 1966 roku. Jej oficjalnym celem było niszczenie wszelkich przejawów imperializmu. Faktycznie Mao przy pomocy Czerwonej Gwardii (tzw. hunwejbinów), złożonej z młodzieży, przywrócił swoją władzę.  Hunwejbini, chronieni przez armię walczyli z kulturą i obyczajami. Grabili i niszczyli. „Kontrrewolucjonistów” napadano, poniżano, więziono, torturowano i zabijano. Przeprowadzano publiczne egzekucje, rabowano ich domy. Niszczono zabytki, palono zachodnie książki i ubrania, burzono miejsca kultu religijnego.  Czerwona Gwardia wyposażona była w  „Małe czerwone książeczki” zawierające cytaty z Mao, którymi mieli kierować się hunwejbini. Mao Zedong swój cel osiągnął i ogłosił koniec Rewolucji Kulturalnej w 1969 roku. Kosztowała ona życie milion osób. Istnieją również opinie, iż  rewolucja zakończyła się dopiero w 1976 roku.</p>
<p>Mao Zedong nie szanował życia ludzkiego. Podczas rozmowy z Nikitą Chruszczowem, w latach 50-tych, proponował atak atomowy na Stany Zjednoczone argumentując ,że nawet jeśli w wyniku wojny atomowej zginie połowa Chińczyków, to druga połowa przetrwa i zbuduje komunizm.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://patrykgorgol.pl/2009/10/szaleni-dyktatorzy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przewodnik po rosyjskich manipulacjach</title>
		<link>http://patrykgorgol.pl/2009/08/przewodnik-po-rosyjskich-oskarzeniach/</link>
		<comments>http://patrykgorgol.pl/2009/08/przewodnik-po-rosyjskich-oskarzeniach/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 31 Aug 2009 13:23:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Patryk Gorgol</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bieżące wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Warto przeczytać]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://patrykgorgol.pl/?p=410</guid>
		<description><![CDATA[Przy okazji polsko-rosyjskiej wojny historycznej warto zebrać wszystkie zarzuty ze strony naszego sąsiada i poddać je weryfikacji. Zapewne nagrody prezydenta Miedwiediewa dla propagatorów „prawdziwej historii” nie otrzymam, ale nie wątpię w sens takiej publikacji. Wybrałem cztery najczęściej pojawiające się zagadnienia. Odpowiedzi nie są rozbudowane ponad miarę, bo każde z poniższych zagadnień może być tematem osobnego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przy okazji polsko-rosyjskiej wojny historycznej warto zebrać wszystkie zarzuty ze strony naszego sąsiada i poddać je weryfikacji. Zapewne nagrody prezydenta Miedwiediewa dla propagatorów „prawdziwej historii” nie otrzymam, ale nie wątpię w sens takiej publikacji. Wybrałem cztery najczęściej pojawiające się zagadnienia. Odpowiedzi nie są rozbudowane ponad miarę, bo każde z poniższych zagadnień może być tematem osobnego tekstu, a moim celem jest napisanie pewnego rodzaju szybkiej ściągawki.</p>
<p><strong>1. Kwestia /40/60/100 tysięcy zamordowanych żołnierzy bolszewickich w polskich obozach w czasie wojny polsko-bolszewickiej</strong></p>
<p><span style="text-decoration: underline;">Skąd to się wzięło?</span><br />
Informacje takie czasami ukazują się w rosyjskiej prasie jako wytłumaczenie Katynia.</p>
<p>Ostatnio: za tvn24.pl<br />
<em>„W latach dwudziestych na terytorium okupowanym przez Piłsudskiego więzionych było 100 tysięcy żołnierzy Armii Czerwonej. Ci żołnierze umierali z głodu: ich specjalnie nie karmili, patrzyli jak umierają&#8230; &#8211; mówi prof. Natalia Narocznicka z utworzonej przez rosyjskiego prezydenta komisji ds. przeciwdziałania próbom fałszowania historii na szkodę Rosji. &#8211; Dlaczego tego się nie zalicza Polakom? &#8211; pyta na łamach &#8220;Komsomolskiej Prawdy&#8221;.</em></p>
<p><em>Zdaniem rosyjskiej historyk, &#8220;był to pierwowzór faszystowskiego obozu koncentracyjnego&#8221;. &#8211; Polacy nie chcą o tym pamiętać, a od nas wymagają przeprosin &#8211; dodaje.”</em></p>
<p>Jeńcy bolszewiccy znaleźli się w polskich obozach w czasie wojny polsko-bolszewickiej (1919-1921). Rzeczywiście, nie wszyscy jeńcy wrócili do swoich domów.</p>
<p><span style="text-decoration: underline;">Jak było naprawdę?</span></p>
<p>W tej sprawie nie powinno być żadnych kontrowersji. Śmierć bolszewickich była przedmiotem polsko-rosyjskich badań.. Z polskiej strony była to Dyrekcja Archiwów Państwowych, z rosyjskiej Federalna Agencja ds. Archiwów Rosji. Prezydentem w tamtym czasie był Wladimir Putin. W 2004 roku wydano dokument &#8220;Krasnoarmiejcy w polskom plenu w 1919–1922 g. Sbornik dokumentow i materiałow&#8221;.</p>
<p>Liczbę jeńców oszacowano na 80-85 tysięcy.<br />
Liczbę zmarłych – wg Polaków – 16-17 tysięcy, wg Rosjan – 18-20 tysięcy.</p>
<p>Z ustaleń wynika również, że jeńcy ginęli nie w wyniku eksterminacji, a przyczyna ich śmierci były choroby zakaźne. Ich problem nie dotyczył tylko obozów jenieckich, a całej ówczesnej Europy. W latach 1918-1919 grypa „hiszpanka” spowodowała śmierć kilkudziesięciu milionów osób na całym kontynencie.</p>
<p>Powiedzieć oczywiście możemy, że jest nam przykro, gdyż przepełnienie obozów jenieckich powstrzymywaniu epidemii nie pomogło, ale podawane liczby – 40, 60 czy 100 tysięcy, nie mają z rzeczywistością nic wspólnego. Co więcej, ci żołnierze nie byli mordowani, jak to sugerują rosyjscy historycy.</p>
<p>Z drugiej strony trzeba odnotować, ze Rosja bolszewicka wzięła do niewoli 45 tysięcy żołnierzy, z czego do Polski powróciło 26 tysięcy. Śmiertelność w rosyjskich obozach była zatem o wiele wyższa.</p>
<p><strong>2. Polska jako pierwszy sojusznik Hitlera</strong></p>
<p><span style="text-decoration: underline;">Skąd to się wzięło?</span><br />
To zarzut pojawiający się w ostatnich tygodniach.</p>
<p>Za tvn24.pl</p>
<p><em>„Film &#8220;Sekrety tajnych protokołów&#8221; Wadima Gasanowa Rosjanie wyemitowali w sobotę. ZSRR był ostatnim krajem, który zawarł pakt o nieagresji z Niemcami. Podobne układy i tajne protokoły były normą europejskiej polityki w tamtych latach &#8211; podkreślono w filmie.</em></p>
<p><em>Jako pierwsza &#8211; zaznaczono &#8211; z hitlerowskimi Niemcami porozumiała się Polska. W filmie nie wspomniano, że wcześniej &#8211; w 1932 roku &#8211; Polska zawarła pakt o nieagresji z ZSRR i respektowała go do końca, czyli do radzieckiego najazdu 17 września 1939 roku.</em></p>
<p><em>Według autora filmu, Polska prowadziła tajne rozmowy z Niemcami od jesieni 1933 roku, a ich tematem była walka z komunizmem.</em></p>
<p><em>- 26 stycznia 1934 roku ambasador Polski w Berlinie Józef Lipski i szef MSZ Niemiec Konstantin von Neurath podpisali deklarację o niestosowaniu przemocy. Polska stała się pierwszym w świecie sojusznikiem politycznym hitlerowskich Niemiec”</em></p>
<p><span style="text-decoration: underline;">Jak było naprawdę?</span></p>
<p>Prawdą jest, że Polska miała podpisany pakt o nieagresji z III Rzeszą. Taki sam dokument obowiązywał również w stosunkach ze Związkiem Radzieckim.</p>
<p>Jeżeli posiadanie paktu o nieagresji z III Rzeszą jest dowodem bycia w sojuszu, to oznaczałoby, że ZSRR był również sojusznikiem Polski &#8230; do 17 września 1939. Związek Radziecki napadł na własnego sojusznika! Rozumowanie rosyjskie jest w tym względzie szczególne. Przyjęcie tezy, że pakt o nieagresji świadczy o sojuszniczych relacjach, oznaczałoby, iż Polska była w sojuszu zarówno z III Rzeszą, jak i ZSRR.</p>
<p>Czy Polska prowadziła rozmowy z Niemcami?</p>
<p>Nie, to Niemcy prowadzili rozmowy z Polakami. Polacy nie mieli wobec Niemiec żadnych żądań ani zobowiązań. To Hitler – po sukcesie w Monachium w 1938r &#8211; chciał uzyskać Gdańsk oraz zaatakować Związek Radziecki. Polacy wielokrotnie odmawiali ustami ministra spraw zagranicznych Józefa Becka. Ribbentrop w prywatnej rozmowie mówił do polskiego ministra: „Pan jest tak uparty w sprawach morskich. Morze Czarne także jest morzem”. Polacy z oferty niemieckiej nie skorzystali.</p>
<p>Trzymanie „równej odległości” między Berlinem i Moskwą było jednym z filarów polskiej, jak się później okaże – nieskutecznej, polityki zagranicznej. Wejście w sojusz z Hitlerem nieuchronnie – zdaniem ówczesnych elit – zakończyłoby się wasalizacją i utratą niezależności. Ponadto Polskę obowiązywał układ o nieagresji z 1932 roku. Ze strony II RP Związkowi Radzieckiemu nie groziło jakiekolwiek niebezpieczeństwo. Co więcej, marszałek Piłsudski, po dojściu Hitlera do władzy, s proponował przeciwko Niemcom wojnę prewencyjną.</p>
<p>Układ o nieagresji Niemcy wypowiedzieli Polsce 28 kwietnia 1939 roku. Związek Radziecki, można tak powiedzieć, zrobił to 17 września.</p>
<p>Polscy historycy (m.in. Tomasz Nałęcz) rozważali niekiedy, co by się stało, gdyby Polska poszła „pod rękę” z Hitlerem. Na pewno w 1939 roku Związek Radziecki nie był gotowy do wojny. Najzdolniejszych dowódców zamordowano w czasach wielkiej czystki częstokroć pod zarzutem bycia niemieckimi agentami&#8230;</p>
<p><span style="text-decoration: underline;">Polska, a odzyskanie Zaolzia w 1938 roku</span><br />
Często Rosjanie, na poparcie swojej tezy o polsko-hitlerowskim sojuszu, powołują się na rozbiór Czechosłowacji w 1938 roku. W Monachium Niemcy uzyskały Sudety, a zaraz potem swoje ultimatum wobec Zaolzia zgłosili Polacy – Czesi je przyjęli. Należy naturalnie wspomnieć, ze to Czechosłowacy pierwsi złamali ustalenia z Polakami o plebiscycie jeszcze za czasów wojny polsko-bolszewickiej, a potem wykorzystali dramatyczne położenie Polaków w lipcu 1920 i następnie przejęli Zaolzie na podstawie dokumentu podpisanego przez premiera Grabskiego w Spa, przy okazji nie wywiązując się z obietnicy przepuszczenia broni dla Polaków . Pomimo tej wzajemności, z takiej formy odzyskania terytorium Polacy nie powinni być dumni. Polacy wykorzystali sytuację, ale nie ma żadnych przesłanek pozwalających stwierdzić, że była to polsko-niemiecka skoordynowana akcja Można nawet dopatrywać się w tym incydencie motywów antyniemieckich, dochodziło do niemieckiej dywersji w czasie wkraczania polskich wojsk. Przez 11 miesięcy tamtejszy przemysł pracował dla Polski, a nie dla III Rzeszy Na pewno Czechosłowaków opuścili Związek Radziecki i Francja, którzy w tamtym okresie, mieli wobec tego państwa zobowiązania sojusznicze.</p>
<p>Zarzut, że Polska była aktywną sojusznikiem Hitlera byłby nawet zabawny, gdyby nie był głupi. Szczególnie, że po traktacie w Rapallo (1922) aktywna współpraca Niemiec i ZSRR jest niezaprzeczalnym historycznym faktem. W tym kontekście wspomnieć należy m.in. o niemieckim sprzęcie i ludziach na poligonach rosyjskich.</p>
<p><strong>3. Związek Radziecki nie jest odpowiedzialny za mordy w Katyniu/Niemcy są współodpowiedzialni za mordy w Katyniu</strong></p>
<p><span style="text-decoration: underline;">Skąd to się wzięło?</span><br />
O tym, że Polaków w Katyniu zamordować mieli Niemcy uczono w komunistycznej Polsce przez ponad 40 lat. W latach 90-tych Rosjanie oficjalnie przyznali się, a w 1993 r Borys Jelcyn nawet przeprosił. Nie przeszkadzało to w umorzeniu śledztwa w tej sprawie oraz powstawaniu publikacji sugerujących, ze ponad 20 tysięcy Polaków zamordowali naziści.</p>
<p>Ostatnio na temat tej sprawy wypowiedziała się profesor Natalia Narocznicka Cytuję za stroną internetową RMF FM.</p>
<p><em>„Tam jest nasz ślad, ale tam jest także i ślad niemiecki &#8211; stwierdziła profesor Natalia Narocznicka z utworzonej przez Dmitrija Miedwiediewa komisji ds. przeciwdziałania próbom fałszowania historii na szkodę Rosji. Historyk obarczyła Niemcy współodpowiedzialnością za mord radzieckiego NKWD na polskich oficerach w Katyniu w 1940 r.”</em></p>
<p><span style="text-decoration: underline;">Jak było naprawdę?</span><br />
Pani profesor ma rację. Jeden z katów Berii posługiwał się niemieckim pistoletem Walter. Na tym kończy się fizyczny udział Niemców w tej zbrodni.</p>
<p>Trzeba jednak przyznać, że akcje przeciwko polskiej inteligencji były równocześnie prowadzone przez ZSRR oraz Niemców (w ramach akcji AB). Może o tę winę chodziło pani profesor Narocznickiej?</p>
<p>Sprawa jest na tyle oczywista, ze nie wymaga dalszego komentowania.</p>
<p><strong>4. Po 17 września Związek Radziecki zajął „terytorium imperium rosyjskiego” i zaopiekował się Ukraińcami i Białorusinami</strong></p>
<p><span style="text-decoration: underline;">Skąd to się wzięło?</span><br />
Już oficjalne tłumaczenie radzieckiej interwencji, przekazane polskiemu ambasadorowi w Moskwie 17 września 1939, opierało się na tezie, że państwo polskie przestało istnieć, ZSRR nie obowiązują żadne traktaty, a Białorusinami i Ukraińcami należy się zaopiekować. Ziemie te ładnie nazwano „zachodnią Białorusią i zachodnią Ukrainą”.</p>
<p>Rosjanie uważają również, ze Polska okupowała ziemie radzieckie.</p>
<p>Za RMF FM.<br />
<em>„Rosyjska historyk zaznaczyła także, że zachodnia Ukraina, na terytorium której 17 września 1939 r. wkroczyła Armia Czerwona, a którą Warszawa nazywa Polską Wschodnią, była terytorium imperium rosyjskiego okupowanym przez Polskę Józefa Piłsudskiego.”</em></p>
<p><span style="text-decoration: underline;">Jak było naprawdę?</span><br />
W momencie radzieckiego ataku funkcjonował rząd polski i walczyło wojsko polskie. Działała również polska dyplomacja. Polska przegrywała, ale się broniła. Nie można zatem znaleźć uzasadnienia dla tezy, ze II RP przestała istnieć jako państwo, a wszelkie trakty podpisane stały się niezobowiązujące. ZSRR złamał pakt o nieagresji oraz zapisy traktatu ryskiego. Związek Radziecki zaatakował Polskę bez wypowiedzenia wojny.</p>
<p>„Zachodnia Ukraina” i „zachodnia Białoruś” to terminy wymyślone przez radziecką propagandę. W czasach II RP funkcjonowała Komunistyczna Partia Zachodniej Ukrainy i Komunistyczna Partia Zachodniej Białorusi. Z drugiej strony, na terenie naszego państwa działała również prawicowa Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów.</p>
<p>O ile można dyskutować o prawach (niepodległość? Autonomia?) Ukraińców do ziem, w których stanowili większość – a były to 3 województwa dawnej Rzeczpospolitej, o tyle ciężko odnaleźć prawa ZSRR do tych terenów. Podobnie jak do Litwy, Łotwy czy Estonii.</p>
<p>W traktacie brzeskim, podpisanym w marcu 1918, Rosja bolszewicka zrzekła się praw do Polski, Litwy, Łotwy, Estonii, Ukrainy, Białorusi, Finlandii i dużej części Zakaukazia.</p>
<p>Granica polsko-bolszewicka została ustalona w traktacie ryskim podpisanym w marcu 1921 roku, będąca oficjalnym zakończeniem wojny polsko-bolszewickiej.</p>
<p>Powyższe dokumenty dowodzą, że ZSRR nie miał żadnych praw do polskich ziem wschodnich – sam się ich zrzekł i to w dodatku dwa razy. Nie ma mowy o żadnym okupowaniu radzieckich terytoriów.</p>
<p>Pani Narocznicka mówi, że to terytoria imperium rosyjskiego okupowane przez Polskę. Przecież w 1939 roku nie istniało już żadne imperium rosyjskie, a ostatniego cara, wraz z jego rodziną, zabili bolszewicy. Poza tym nie wszystkie zajęte przez Armię Czerwoną tereny należały do carskiej Rosji. Przykładem może być tutaj zajęcie części Galicji z Lwowem, które były częścią Austro-Węgier.</p>
<p>Pozostaje jeszcze kwestia „opieki nad bratnimi narodami”. Jak już pisałem wyżej – w kwestii ukraińskiej autonomii/niepodległości Polacy mają sobie dużo do zarzucenia. Poczucie winy z tego powodu miał m.in. marszałek Piłsudski, który przepraszał ukraińskich żołnierzy. Sytuacja Ukraińców w Polsce była jednak duża lepsza niż za wschodnią granicą, gdzie miliony ich rodaków umierały z głodu lub było rozstrzeliwanych. Wątpię, by Ukraińcy życzyli sobie takiej opieki. Zresztą – w czasie II wojny światowej duża część Ukraińców walczyła przeciwko ZSRR.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://patrykgorgol.pl/2009/08/przewodnik-po-rosyjskich-oskarzeniach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polska &#8220;prawdziwa&#8221; myśl historyczna</title>
		<link>http://patrykgorgol.pl/2009/08/polska-prawdziwa-mysl-historyczna/</link>
		<comments>http://patrykgorgol.pl/2009/08/polska-prawdziwa-mysl-historyczna/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 11 Aug 2009 10:45:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Patryk Gorgol</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://patrykgorgol.pl/?p=394</guid>
		<description><![CDATA[Cały świat uwziął się na nasz naród. Jedynie Polska ma krystalicznie czystą historię. W swoich szeregach nigdy nie mieliśmy złodziei, morderców ani szmalcowników. Zajęcie Moskwy w 1610 roku było koniecznością taktyczną, a śmierć bolszewickich jeńców (1920) – cóż, nie ma co się tłumaczyć, epidemie przecież wybuchają wszędzie.  O winie wobec Ukraińców nawet nie ma [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Cały świat uwziął się na nasz naród. Jedynie Polska ma krystalicznie czystą historię. W swoich szeregach nigdy nie mieliśmy złodziei, morderców ani szmalcowników. Zajęcie Moskwy w 1610 roku było koniecznością taktyczną, a śmierć bolszewickich jeńców (1920) – cóż, nie ma co się tłumaczyć, epidemie przecież wybuchają wszędzie.  O winie wobec Ukraińców nawet nie ma co wspominać – nie wywalczyli sobie niepodległości, to jej nie mieli. Jakie to jest proste. Białorusini? Banda wieśniaków bez elity, zaś Litwini niech się cieszą, że ich w całości nie podbił Żeligowski w czasie swojego „buntu”. Jeszcze nam nie podziękowali za to, że w 1938 roku zmusiliśmy ich do zawarcia z nami stosunków dyplomatycznych. Czechosłowacy (uwielbiam tę konstrukcję) powinni nam również być wdzięczni, że jedynie z nimi wyrównaliśmy rachunki za Zaolzie, a nie np. postanowiliśmy sobie wziąc kilkaset kilometrów kwadradowych kolejnej ziemi.</p>
<p>To historia okiem „prawdziwych patriotów”, w której Polska zawsze jest stroną poszkodowaną, a jej szlachetne pobudki nie powinny budzić jakichkolwiek kontrowersji. Z kolei wszyscy w około chcą nas zniszczyć. Mesjasz wśród narodów świata.</p>
<p><strong>Z naszej historii możemy być dumni. Mamy zdecydowanie więcej wydarzeń, w której owa mityczna „racja” była po naszej stronie. Ile jednak można tolerować zupełnie bezrefleksyjne podejście do historii, w ktorym my zawsze jesteśmy dobrem, a reszta świata złem?</strong> Takie właśnie rozumowanie przedstawia nam pan Citisus w swoim <a href="http://kacik.salon24.pl/118701,sladami-stepana-bandery-czyli-absolutny-brak-konsekwencji#comment_1609259">komentarzu</a> do <a href="http://patrykgorgol.pl/2009/08/sladami-stepana-bandery-czyli-absolutny-brak-konsekwencji/">mojego tekstu odnośnie ś.p. Rajdu im. Stepana Bandery</a>. Starałem się  w nim wykazać, że Polska, chcąc prowadzić konsekwentną politykę zagraniczną, nie może pozwolić na przejazd rowerowy dzieci z Banderą na ustach. <strong>Postulowałem również o to, by lekceważyć rzezi wołyńskiej, bo nie jest ona mniej ważna niż zbrodnie dokonywane na Polakach przez Związek Radziecki.</strong></p>
<p>W mniemaniu „prawdziwych historyków” popełniłem jednak błąd. Jak śmiałem zakwestionować naszą politykę wobec Ukraińców w czasach II RP? Jak mogłem zauważyć, że nie wszystko z naszej strony było w porządku?</p>
<p><em>„Zbrodnia jest zbrodnią, ludobójstwo, ludobójstwem. A fakty faktami” </em>- napisał przenikliwie pan Citisus. Jajko jest jajkiem, a szafka szafką! W każdym razie zaczął przedstawiać owe fakty.</p>
<p><em>„Także o tym, że Piułsudskiego w Kijowie potraktowano jak okupanta a bolszewicka armia czerowa cieszyła się zdecydowanym poparciem Ukraińców w przeciwieństwie do Petlury ?”</em></p>
<p>Petlura okazał się bardzo słabym graczem, jednak Piłsudski nie dotrzymał zawartej z nim umowy. Polska uznała pełnomocnictwa bolszewików do reprezentowania Ukrainy. Szlachetnie.</p>
<p>Pewnie pan nie wie, ale na Ukrainie większość „panów” było Polakami. Najpierw zostali przepędzeni, a później wracali wraz z polską armią. Teraz pan już wie, czemu większość Ukraińców, wśród których 80% było chłopami,  nie stanęła z bronią u nogi, gdy zaczął się marsz Armii Czerwonej na wschód? Niektóre wsie przechodziły z rąk do rąk 6 razy. Ja wiem, że pan pewnie zrobiłby partyzantkę i poradził sobie ze znaną z okrucieństwa armią konną Budionnego, ale chłopi już mieli dosyć.</p>
<p>To też typowe – oceniamy prawo Ukraińców do posiadania własnego narodu po tym, jak ludzie zareagowali na Piłsudskiego. Urocze.</p>
<p>Odpowiedź na moją sugestię, że Polska nie zastosowała wobec Ukrainy zasady samostanowienia, tej samej, która była dyplomatycznym wytłumaczeniem naszego państwowego odrodzenia<br />
<em>„Wolne żarty, Polska sobie niepodległość wywalczyła sama. Własnym wysiłkiem i krwią.”<br />
</em><br />
Tak, trzeba docenić wysiłek wojenny Polaków i walkę o nasze granice w latach 1918-1921. Bez consensusu wśród aliantów i rewolucji lutowej sprawa Polski nie wróciłaby na arenę międzynarodową. Było to konieczne dla odzyskania niepodległości. <strong>Znam przykłady mniej bitnych narodów, które po I wojnie światowej dostały prawo do posiadania własnego państwa.</strong></p>
<p>Pisanie, że Polska odrodziłaby się bez udziału mocarstw pachnie mitomanią. Odzyskanie niepodległości było olbrzymim sukcesem dyplomatycznym. Wystarczy powołać się tutaj na słynne 14 punktów Woodrowa Wilsona.  Po I wojnie światowej na zasadzie prawa samostanowienia narodów niepodległość uzyskało mnóstwo krajów – w tym Polska, kraje bałtyckie i Czechosłowacja. Zwolennicy „prawdziwej historii” wspominają o tym, że Polacy mają prawo ustanowić swoją władzę na terytoriach etnicznie polskich, ale tego samego prawa odmawiali Ukrainie. Piłsudski chciał się z nimi na siłę skonfederować, co mu się nie udało, a Dmowski po prostu spolonizować. <strong>Ciekawe, ze tych „historycznych patriotów” nie razi fakt, że Polacy zajmowali ziemie, na których stanowili mniejszość. Czym to rozumowanie się różni od spojrzenia carskiej Rosji, Prus czy Austrii w stosunku do Polsk w czasie zaborów?</strong></p>
<p>Tutaj pojawiają się wspomniane fakty. „Poza województwem Stanisławowskim i Wołyńskim nigdzie ludność Ukraińska nie przekraczała 50%.” (pisownia oryginalna) &#8211; analizuje pan Citisus udowadniająć tezę, że Ukraińcy nie stanowili większości na&#8230;.  teranach &#8220;ukraińskich&#8221;, zajętych przez Polskę w ramach traktatu ryskiego.</p>
<p>Zacznijmy zatem od <a href="http://www.drugarzeczpospolita.pl/grafika/terytorium_i_wojewodztwa.gif">rzutu okiem na mapę</a>. Analizujemy więc 4 województwa – lwowskie, tarnopolskie, wołyńskie i stanisławowskie.</p>
<p>Wołyńskie – Ukraińcy – 68%, Polacy – 16,6%<br />
Tarnopolskie – Ukraińcy – 50% Polacy – 45%<br />
Stanisławowskie – Ukraińcy–  68% Polacy – 23%<br />
Lwowkie – Ukraińcy – 33% , Polacy – 57%</p>
<p>(źródło: Spis ludności, 1921 rok)</p>
<p>Na podstawie tych danych można bez wątpienia stwierdzić, że – poza województwem lwowskim – są to ziemie, na których przewagę etniczną mają Ukraińcy. To całkiem zabawne, ze pan Citisus uznał, że w tamtych regionach „tylko” w województwie stanisławowskim i wołyńskim Ukraińcy byli większością. Zapomniał pan o województwie tarnopolskim – <strong>taka drobnostka, a robi różnice – jak to mawiają mechanicy Roberta Kubicy. Tylko w ¾? W zasadzie to przecież nie większość&#8230;</strong></p>
<p>Ukraińcy byli poddawani polonizacji. Utrudniano im naukę w ojczystych szkołach i placówkach kulturalnych, często zamykając je. Narzucano system tzw. szkół utrakwistycznych (dwujęzycznych). Ukraińcy nie mieli żadnej autonomii. Aż tak trudno dziwić sę im, że taka sytuacja im nie odpowiadała? Polacy nigdy nie przedstawili Ukraińcom ciekawej oferty.  Żałośne położenie tego narodu polegało też na tym, że za wschodnią granicą mieli jeszcze gorzej. U nas przynajmniej nie zostali z premedytacją zagłodzeni na śmierć.</p>
<p>„Państwo ma obowiązek przedziwdziałania terrorowi. A może pan zaprzeczy wzrostowi nacjonalizmu, mordom i rabunkom ludności polskiej, mordom na funkcjonariuszach państwowych ?” &#8211; skomentował pan Citisus konieczność pacyfikacji ukraińskiej wsi. Oczywiście – w ramach walki z Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów trzeba było niszczyć domy i  cerkwie. Tak prewencyjnie.</p>
<p>Nie popieram w żadnym wypadku działań OUN. Potępiam z całej siły. Zwłaszcza, że głównym sponsorem tej organizacji były Niemcy, a jej celem destabilizacja Polski. <strong>Nie zmienia to jednak faktu, że represje np. z roku 1930 były zupełnie nieproporcjonalne do zagrożenia. Tak samo nikt mnie nie przekona do słuszności procesu brzeskiego. Tego należy się wstydzić.</strong></p>
<p>Więcej na podobny temat:<br />
- <a href="http://patrykgorgol.pl/2009/08/sladami-stepana-bandery-czyli-absolutny-brak-konsekwencji/">Śladami Stepana Bandery, czyli absolutny brak konsekwencji</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://patrykgorgol.pl/2009/08/polska-prawdziwa-mysl-historyczna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Putin na Westerplatte &#8211; braw nie będzie</title>
		<link>http://patrykgorgol.pl/2009/07/putin-w-westerplatte-braw-nie-bedzie/</link>
		<comments>http://patrykgorgol.pl/2009/07/putin-w-westerplatte-braw-nie-bedzie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 27 Jul 2009 15:05:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Patryk Gorgol</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bieżące wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Putin]]></category>
		<category><![CDATA[Rosja]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Unia Europejska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://patrykgorgol.pl/?p=367</guid>
		<description><![CDATA[Nadal niepotwierdzone zostało przybycie premiera Wladimira Putina do Polski w rocznicę wybuchu II wojny światowej. Kontakty z Rosją powinniśmy kształtować w taki sposób, by obie strony miały z tego jak największe korzyści polityczno-gospodarcze, jednak trudno oczekiwać, by Wladimir Putin otrzymał brawa za podpisanie przez ZSRR paktu Ribbentrop-Mołotow, czy zajęcie kresów wschodnich.
To właśnie pakt Ribbentrop-Mołotow ostatecznie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nadal niepotwierdzone zostało przybycie premiera Wladimira Putina do Polski w rocznicę wybuchu II wojny światowej. Kontakty z Rosją powinniśmy kształtować w taki sposób, by obie strony miały z tego jak największe korzyści polityczno-gospodarcze,<strong> jednak trudno oczekiwać, by Wladimir Putin otrzymał brawa za podpisanie przez ZSRR paktu Ribbentrop-Mołotow, czy zajęcie kresów wschodnich.</strong></p>
<p>To właśnie pakt Ribbentrop-Mołotow ostatecznie przesądził o wybuchu II wojny światowej. Dokonano symbolicznego IV rozbioru naszego kraju w momencie, gdy II Rzeczpospolita miała podpisany ze Związkiem Radzieckim pakt o nieagresji, który ważny miał być przez kolejnych parę lat. Postępowanie typowe dla Stalina, dla któego nie papier i układy miały znaczenie, a realna siła. Kogoś jeszcze dziwi lansowanie przez Rosjan tezy, ze tak naprawdę II wojna światowa wybuchła w czerwcu 1941 roku, gdy Wehrmacht ruszył na Moskwę?</p>
<p>Polska i Rosja, pomimo fatalnej przeszłości, powinny prowadzić ze sobą interesy i temu celowi mogą służyć spotkania międzynarodowe.  <strong>Termin 1 września jest przy tym co najmniej niefortunny. W momencie, gdy Rosja dojdzie do wniosku, że Polska jest podmiotem stosunków międzynarodowych, a nie przedmiotem (patrz sprawa tarczy antyrakietowej), oba państwa mogą wiele zyskać</strong>. Zgoda buduje, niezgoda rujnuje, ale nikt w Polsce nie będzie udawał, że 17 września nóż w plecy wbiły nam krasnoludki.</p>
<p>Rosjanie, czy tego chcą, czy tez nie, historii nie zmienią. Mało kto wie, ale w czasach wielkiej czystki w ZSRR zamordowano ponad 100 tysięcy Polaków. Dane te podaje Simon Sebag Montefiore w książce „Stalin. Dwór czerwonego cara”. Może to niewiele, jak na potencjał całego Związku Radzieckiego w latach 1936-1938, ale koło takich faktów również nie należy przechodzić obojętnie. Do tego dochodzi Katyń, proces szesnastu, prześladowania Akowców, PRL itd. Historia nie powinna determinowac stosunków międzynarodowych, ale nie można jej pomijać w naszych rozważanach. Dlatego przy okazji rocznicy – braw nie będzie. Szczególnie w odniesieniu do człowieka, który powiedział kiedyś, że upadek Związku Radzieckiego było największą katastrofą geopolityczną XX wieku.</p>
<p>Pierwszy krok mogą wykonać Rosjanie. Nie sądzę, by przeprosili nas za którekolwiek z tych wydarzeń. <strong>Na początku wystarczy jednak, że skończą z traktowaniem nas jak młodszego, mniejszego i głupszego brata. Nie jesteśmy już bliską zagranicą, ani republiką ludową. Jeśli Rosjanie chcą kształtować z nami dobre stosunki, muszą nas traktować jak znajomego. </strong>I vice versa. Lepiej wspólnie zarabiac niż osobno tracić.</p>
<p>Polacy z kolei powinni podchodzić do Rosjan bez kompleksu. Dobre stosunki z Rosją są wazne dla naszej gospodarki. Możemy je kreować sami albo z pomocą Unii Europejskiej. Problem na razie polega na tym, że Europejczycy nie potrafią rozmawiać z Moskwą i nie rozumieją interesów nie tylko Polski, ale i Litwy, Łotwy i Estonii. Zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego dla całej wspólnoty jest jednym z najważniejszych celów zjednocznej Europy. Tutaj zasada &#8220;jeden za wszystkich, wszyscy za jednego&#8221;, miałaby idealne zastosowanie. Gdy Rosjanie zaakceptują, że odbudowa imperium w Europie to mission impossible i skończą z groźnym pomrukiwaniem, to współpraca europejsko-rosyjska (w tym polsko-rosyjska) jest jest niezwykle perspektywiczna.</p>
<p>Otwarta pozostaje kwestia „wojny o Ukrainę”. Spór Juszczenko-Tymosenko powoduje, że zwycięstwo Moskwy w tym starciu wydaje się prawdopodobniejsze.  <strong>Należy również docenić rolę Polski w pośredniczeniu między Europą, a Ukrainą. Doskonale to było widać przy okazji pomarańczowej rewolucji oraz teraz, gdy wspólnie pracujemy nad Euro 2012.</strong></p>
<p>Tusk z Putinem mają zatem o czym rozmawiać, ale termin 1 września nie jest najlepszy. Polacy znają swoją historię i jak byk na czerwoną płachtę reagują na próbę jej zmieniania i zafałszowania, czym ostatnio zajmują się Rosjanie. Przykładem niech będzie teza, że Polacy odrzucili polsko-radziecki sojusz antyhitlerowski. <strong>Trzeba jednak przy tym wspomnieć, że radziecki propozycja zakładała „wspólną” obronę na terytorium Polski. Jaką Polacy mieli gwarancję, że bolszewicy się wycofają? Pozostawiam to domysłom czytelników.</strong></p>
<p>Optymistycznym akcentem niech będzie fakt, że po moim hiszpańskich wojażach bardzo doceniam serdeczność grających ze mną w siatkówkę Rosjan i sympatyczność Rosjanek, które w prywatnych rozmowach uśmiechały się nader często <img src='http://patrykgorgol.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p>Więcej na podobny temat:<br />
- <a href="http://patrykgorgol.pl/2009/07/nabucco-rura-bez-gazu/">Nabucco &#8211; rura bez gazu&#8230;</a><br />
- <a href="http://patrykgorgol.pl/2009/07/wyrezyserowany-spektakl-obama-w-moskwie/">Wyreżyserowany spektakl &#8211; Obama w Moskwie</a><br />
- <a href="http://patrykgorgol.pl/2009/07/patrioty-przyjacielskie-robienie-w-balona/">Patrioty &#8211; przyjacielskie robienie w balona</a><br />
- <a href="http://patrykgorgol.pl/2009/05/o-solidarnosci-europejskiej/">O solidarności europejskiej&#8230;</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://patrykgorgol.pl/2009/07/putin-w-westerplatte-braw-nie-bedzie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trzy źródła o Auschwitz</title>
		<link>http://patrykgorgol.pl/2009/04/trzy-zrodla-o-auschwitz/</link>
		<comments>http://patrykgorgol.pl/2009/04/trzy-zrodla-o-auschwitz/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Apr 2009 00:04:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Patryk Gorgol</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Warto przeczytać]]></category>
		<category><![CDATA[Auschwitz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://patrykgorgol.pl/?p=168</guid>
		<description><![CDATA[W kontekście finansowych problemów związanych z zarządzaniem i konserwacją byłego nazistowskiego obozu koncentracyjnego chciałbym poprzez poniższe materiały pokazać, dlaczego utrzymanie tego miejsca jest naszym narodowym obowiązkiem.
Zapraszam do oglądania dwóch filmów dokumentalnych oraz czytania Raportu Witolda.

Ochotnik do Auschwitz from Marcin Machniewski on Vimeo.

Raport Witolda Pileckiego &#8211; lektura obowiązkowa dla każdego pasjonata historii


]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W kontekście finansowych problemów związanych z zarządzaniem i konserwacją byłego nazistowskiego obozu koncentracyjnego chciałbym poprzez poniższe materiały pokazać, dlaczego utrzymanie tego miejsca jest naszym narodowym obowiązkiem.</p>
<p>Zapraszam do oglądania dwóch filmów dokumentalnych oraz czytania Raportu Witolda.</p>
<p><object width="400" height="230" data="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=3671741&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=1&amp;show_byline=1&amp;show_portrait=0&amp;color=&amp;fullscreen=1" type="application/x-shockwave-flash"><param name="allowfullscreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=3671741&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=1&amp;show_byline=1&amp;show_portrait=0&amp;color=&amp;fullscreen=1" /></object><br />
<a href="http://vimeo.com/3671741">Ochotnik do Auschwitz</a> from <a href="http://vimeo.com/user1437707">Marcin Machniewski</a> on <a href="http://vimeo.com">Vimeo</a>.</p>
<p><a href="http://www.polandpolska.org/dokumenty/witold/raport-witolda-1945.htm"></p>
<blockquote><p>Raport Witolda Pileckiego &#8211; lektura obowiązkowa dla każdego pasjonata historii</p></blockquote>
<p></a></p>
<p><object width="535" height="421" data="http://video.google.com/googleplayer.swf?docId=-8916307448601575080&amp;hl=pl" type="application/x-shockwave-flash"><param name="allowfullscreen" value="true" /><param name="AllowScriptAccess" value="always" /><param name="scale" value="showAll" /><param name="wmode" value="opaque" /><param name="src" value="http://video.google.com/googleplayer.swf?docId=-8916307448601575080&amp;hl=pl" /></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://patrykgorgol.pl/2009/04/trzy-zrodla-o-auschwitz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;Ucieczka. Wypędzenie. Pojednanie&#8221; &#8211; zaufanie i kontrola</title>
		<link>http://patrykgorgol.pl/2009/04/ucieczka-wypedzenie-pojednanie-zaufanie-i-kontrola/</link>
		<comments>http://patrykgorgol.pl/2009/04/ucieczka-wypedzenie-pojednanie-zaufanie-i-kontrola/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Apr 2009 13:35:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Patryk Gorgol</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bieżące wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Bartoszewski]]></category>
		<category><![CDATA[II wojna światowa]]></category>
		<category><![CDATA[Niemcy]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Steinbach]]></category>
		<category><![CDATA[Związek Wypędzonych]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://patrykgorgol.pl/?p=155</guid>
		<description><![CDATA[Markus Meckel, poseł SPD i przewodnicząćy parlamentarnej grupy polsko-niemieckiej, w wywiadzie dla „Dziennika” twierdzi, iż sprawa Eriki Steinbach w zarządzie fundacji „Ucieczka. Wypędzenie. Pojednanie” jest definitywanie zamknięta. Naprawdę warto przeczytać ten wywiad, gdyż Meckel jest najlepszym dowodem na to, iż nie możemy oceniać Niemców miarą Eriki Steinbach i Rudiego Pawelki. Byłoby to po prostu niesprawiedliwe.
Być [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.dziennik.pl/dziennik/europa/article350026/Zamykamy_temat_Steinbach.html">Markus Meckel, poseł SPD i przewodnicząćy parlamentarnej grupy polsko-niemieckiej, w wywiadzie dla „Dziennika”</a> twierdzi, iż sprawa Eriki Steinbach w zarządzie fundacji „Ucieczka. Wypędzenie. Pojednanie” jest definitywanie zamknięta. Naprawdę warto przeczytać ten wywiad, gdyż Meckel jest najlepszym dowodem na to, iż nie możemy oceniać Niemców miarą Eriki Steinbach i Rudiego Pawelki. Byłoby to po prostu niesprawiedliwe.</p>
<p>Być może słowa Markusa Meckela są tylko elementem przedwyborczej gry., ale trzeba przyznać to otwarcie – język SPD w tym sporze politycznym bardzo Polsce odpowiadał. Niemiecki polityk w bardzo rozsądny sposób tłumaczy, że powołanie Eriki Steinbach do fundacji byłoby <strong>złamaniem kompromisu, który zakładał, że Polacy nie będą mieli zastrzeżeń do powstania miejsca upamiętniającego wysiedlenia, ale w pracach nad nim nie będą uczestniczyć osoby, które Polacy omgliby uznać za „budzące niepokój”.</strong> Tym samym niemiecki socjaldemokrata tłumaczy od razu ostrą i słuszną reakcję Władysława Bartoszewskiego. Umów należy dotrzymywać, a powołanie Eriki Steinbach byłoby ewidentnym złamaniem kompromisu. Polacy i tak bardzo sceptycznie odnoszą się do pomysłu stawiania niemieckiego muzeum i z podejrzliwością patrzą na niemieckie działania w tej sprawie.</p>
<p>Meckel nie wspomina jednak o tym, że pomimo tego, iż może rzeczywiście kwestia Steinbach w zarządzie fundacji została rozstrzygnięta, o tyle ma ona wpływ na to, kogo Związek Wypędzonych nominuje do niego. Oczywiście, nie ma tutaj automatycznego powołania, ale przecież rząd niemiecki nie będzie robił problemów z pozostałymi kandydatami. <strong>Prestiżowo zatem Erika Steinbach poniosła porażkę, jednak jej pozycja nie uległa takiemu zachwianiu, jakiego byśmy sobie życzyli. Jeszcze, jakby tego było mało, Angela Merkel ostentacyjnie pokazuje swoją solidarność z szefową Związku Wypędzonych. Działania niemieckiej kanclerz nie mogą budzić zaufania w Polsce, ponieważ jej stanowisko nie było klarowne od początku.</strong> Prawdopodobnie Angela Merkel politycznie kalkulowała, ale w tak drażliwych sprawach nie powinna unikać takiego działania. W „Uieczce. Pojednaniu. Wypędzeniu” nie może być miejsca dla polityków, a w szczególności takich, którzy lansują własną wizję historii. Fundacja ma otrzymywać rządowe dotacje i upamiętniać też ofiary wypędzeń z innych krajów. W tym przypadku wszelkie wątpliwości należy interpertować na niekorzyść oskarżonego. Bartoszewski to były więzień Auschwitz, a Steinbach to córka żołnierza Luftwaffe służącego w Polsce. Jeżeli nasz były minister spraw zagranicznych, uważany nad Wisłą za bardzo proniemieckiego, tak angażuje się w tę sprawę, to znaczy, że pewna granica tolerancji została przekroczona.</p>
<p>Mało się o tym mówi, ale z niemieckimi wypędzonymi jest jeszcze jeden problem. <strong>Przecież niemiecka V kolumna nie była zorganizowana spontanicznie ani w Polsce, ani w Czechosłowacji. Chcę przez to powiedzieć, że nie można rozpatrywać kwestii wypędzonych bez wzięcia pod uwagę wyrażnego poparcia niemieckiego społeczeństwa dla działań III Rzeszy. Niemcy, zamieszkująćy II Rzeczpospolitą, stanęli po stronie Wehrmachtu, zabijali Polaków. Nie można wypędzeń rozpatrywać w kontekście jednego wydarzenia historycznego.</strong> Po pierwsze, była to konsekwencja II wojny światowej wywołanej przez Adolfa Hitlera, przywódcę III Rzeszy, a po drugie – decyzje dotyczące wysiedleń nie były podejmowane w Warszawie, a przez specjalistów w tym zakresie – towarzyszy ze wschodu, dla których przesiedlenie ponad dwóch milionów osób to niewinna statystyka, jeśli wziąć pod uwage „osobiste sukcesy” Józefa Stalina w tym zakresie. On narody przesiedlał niemal tak, jakby przestawiał figury podczas gry w szachy.</p>
<p>Markus Meckel zwraca uwagę na inny ważny aspekt wysiedlenia. Przesiedleńcy otrzymali wsparcie w Niemczech i ich asymliacja do społeczeństwa przebiegła bezproblemowo. Rozumiejąc bol przesiedlonego człowieka, trzeba się jednak zastanowić nad pewną kwestią. Czy ci Niemcy lepiej mieliby pod rządami polskich komunistów?  Zwłaszcza ci, którzy na ziemie polskie przyszli wraz z niemieckimi wojskami?  Warunki życia w Niemczech były lepsze. Nie tłumaczę wysiedleń. Uważam je za niesprawiedliwe, ale Niemcy nie chcieliby chyba zacząć licytacji na winy II wojny światowej. <strong>Polska bardziej ucierpiała w wynku wojny, bo faktyczną niepodległość odzyskaliśmy dopiero w 1989r, a nasze elity intelektualne w większości zostały zamordowane przez III Rzeszę i Związek Radziecki. Czy te straty można przeliczyć na pieniądze?</strong></p>
<p>Niemcy mają prawo upamiętniać swoje ofiary, ale nie w szowinistyczny sposób. Polska polityka w/s wysiedleń jest bardzo tolerancyjna, Bartoszewski, Sikorski i Tusk są totalnie pozbyci zbędnego nacjonalizmu w tej sprawie. Warszawa ma prawo wymagać od Berlina uczciwości.. Jest to o tyle ważne, że rząd polski dał Niemcom wysoki kredyt zaufania. Tylko od nich zależy, czy będzie to projekt prohistoryczny, pokazujący tragedię II wojny światowej (w tym wysiedleńców niemieckich), czy antyhistoryczny i szowinistyczny, z nastawieniem roszczeniowym wobec „oprawców” (Polaków Czechów itd.).</p>
<p>W kontaktach historycznych z Niemcami mamy taką zaletę, że argumenty są po naszej stronie. Polska nigdy nie dązyła do zdominowania Niemiec, a odwrotnie miało to miejsce wielokrotnie. <strong>Chodzi głównie o to, by utrzymać odpowiednie proporcje. Wysiedlenia trzeba potępiać, ale wolałym zostać przesiedlony do Niemiec po II wojnie światowej, aniżeli do komory gazowej w niemieckim obozie koncentracyjnym. III Rzesza zbyt wiele zbrodni popełniła, byśmy teraz mieli użalać się nad losem Niemców.  Nasi zachodni sąsiedzi do dziś nie rozliczyli się ze swoimi zbrodniarzami.</strong></p>
<p>Przewodniczącego parlamentarnej grupy polsko-niemieckiej trzeba właśnie pochwalić za bardzo dobre rozumienie historii i dostrzeganie naszej wrażliwości. Naprawdę warto wierzyć w to, że większość Niemców w kwestii podejścia do stosunków polsko-niemieckich bliżej ma do Markusa Meckela niż do Eriki Steinbach, która kwestię przesiedleń wykorzystuje do własnej promocji. Przewodnicząca Zwiążku Wypędzonych naprawdę nie jest osobą rozpoznawalną w Niemczech. Reprezentuje jednak coraz głośniejsze środowisko, w związku z tym należy na nią uważać. <strong>Niemcom należy ufać, ale jednocześnie ich kontrolować.</strong></p>
<p>Więcej na podobny temat<br />
<a href="http://patrykgorgol.pl/2009/03/dopasc-iwana-groznego/">- Dopaść &#8220;Iwana Groźnego&#8221;</a><br />
<a href="http://patrykgorgol.pl/2009/03/pawelka-steinbach-duety-do-mety/">- Pawelka &amp; Steinbach &#8211; duety do mety</a><br />
<a href="http://patrykgorgol.pl/2009/02/witold-pilecki-ocalic-przed-zapomnieniem/">- Obronić przed zapomnieniem &#8211; rotmistrz Witold Pilecki</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://patrykgorgol.pl/2009/04/ucieczka-wypedzenie-pojednanie-zaufanie-i-kontrola/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

