Powódź w Polsce – stan klęski żywiołowej?
5 komentarzy
źródło: wiadomosci.onet.pl
Pojawiają się spekulację, że rząd mógłby, w drodze rozporządzenia wprowadzić stan klęski żywiołowej. Jako, iż prawo konstytucyjne jest przedmiotem mojego niezwykłego zainteresowania, przynajmniej do jutra, wyjaśnijmy, kiedy należy wprowadzić stan wyjątkowy.
Podstawowe dwie przesłanki:
- katastrofa naturalna
- awaria techniczna.
“których skutki zagrażają życiu lub zdrowiu dużej liczby osób, mieniu o wielkich rozmiarach albo środowisku na znacznych obszarach, a pomoc i ochrona mogą być skutecznie podjęte tylko przy zastosowaniu nadzwyczajnych środków” (ustawa o klęsce żywiołowej)
Oczywiście, mamy do czynienia z katastrofą naturalną. Jednak czy wprowadzenie stanu klęski żywiołowej jest nieuniknione? Nie każda katastrofa naturalna wymaga wprowadzenia od państwa stanu nadzwyczajnego.
Sprawa jest uregulowana w Konstytucji RP – Artykuł 228.
1) zasada wyjątkowości – stan nadzwyczajny może być wprowadzony tylko w wyjątkowych okolicznościach, gdy środki konstytucyjne okażą się niewystarczające.
Pytanie: czy obecne środki konstytucyjne są niewystarczające?
2) zasada legalności – polecam art. 228, ustęp 2, 3 ,4. Dla tego omówienia są one bez różnicy, z punktu widzenia prawa, to podstawa.
3) zasada proporcjonalności – ograniczenia wolności i praw jednostki muszą być adekwatne do zagrożenia, a jakie ograniczenia dopuszcza ustawa o stanie klęski żywiołowej?
Dotyczyć one mogą m.in. wolności działalności gospodarczej, wolności osobistej, nienaruszalności mieszkania, wolności przemieszania się i prawa własności. Nie ulega wątpliwości, iż w stanie nadzwyczajnym, zawieszenie niektórych prawo i wolności jednostki może stać się konieczne, aczkolwiek w tym przypadku sytuacja nie wydaje się aż tak dramatyczna, jak chociażby w 1997 roku.
4) zasada ochrony systemu prawa RP – to mniej istotne, określa jakie akty normatywne nie mogą być zmieniane w czasie trwania stanu nadzwyczajnego.
5) zasada celowości
I najważniejszego z naszego punktu widzenia
6) zasada ochrony organów przedstawicielskich – m.in. zakłada, iż przedłużeniu ulega kadencja prezydenta RP na czas trwania stanu klęski żywiołowej, a wybory mogą być przeprowadzone najwcześniej 3 miesiące po zakończeniu stanu nadzwyczajnego. Dwudziestego czerwca nie odbyłby się zatem wybory prezydenckie.
Wątpliwe zatem, by Rada Ministrów zdecydowała się wprowadzić stan klęski żywiołowej. Sytuacja tragiczna i fatalna, ale nie wymagająca podjęcia aż tak drastycznych kroków.
Zainteresowanych odsyłam do Konstytucji (rozdział XI – Stany nadzwyczajne) oraz ustawie o stanie klęski żywiołowej. Dla chętnych – “Prawo konstytucyjne”, podręcznik autorstwa Leszka Garlickiego, w którym wszystkie te kwestie są wyjaśnione.

Komentarze
ja również uważam, że nie powinien być wprowadzany owy stan, ale jedna uwaga, chyba nie mamy my wszyscy, 20-21 latkowie obiektywnego mandatu do porownan obecnej sytuacji z powodzia z 97 roku, tak na marginesie oczywiscie. pozdro:)
Piterucha: zgoda, nie pamietam dobrzej tej powodzi, szczegolnie, ze ominela ona zarowno Warszawe, jak i Łomianki.
Aczkolwiek zgodzisz sie ze mna, ze skutki tamtej powodzi byly duzo gorsze niz NA RAZIE tej obecnie?
Pozdrawiam!
wydaje mi sie, że takie porównanie można zrobić dopiero po opadnięciu wody. Teraz też nie byłoby to do końca obiektywne.
Hm, zauwaz jednak, ze ja nie pisze w ten sposob:
“ta powodz jest duzo mniejsza” itd
a
“aczkolwiek w tym przypadku sytuacja nie wydaje się aż tak dramatyczna, jak chociażby w 1997 roku.”
Ja nie przesadzam, jak to sie skonczy, mowie, jak jest na razie.
Dodaj komentarz